tel aviv w 3 dni

Los usuarios que vieron nuestra guía de Tel Aviv en 3 días también se interesaron por: Jerusalen en 3 días. El Cairo en tres días. 3 días en Petra. Conoce Tel Aviv en 3 días gracias a nuestra guía con los principales puntos y monumentos que ver. Incluye FreeTour Gratis. Además disponible en PDF.
W miejscu: Tel Aviv w miesiącu: luty można spodziewać się około 3-8 dni deszczu. Warto zabrać ze sobą parasol, żeby nie dać się dopaść złej pogodzie. Nasza prognoza pogody daje świetne wyobrażenie, czego możesz się spodziewać po pogodzie w miejscu: Tel Aviv w miesiącu: luty.
Najlepszy hummus w Izraelu, plaża dla psów i nocleg na dachu w Starej Jaffie. Czy to prawda, że Izrael to kraj wielu kultur, religii i aromatycznych falafeli? Co zobaczyć w Izraelu, jeżeli ma się tylko 3 dni?To jest druga część postu o naszej podróży do Jordanii i Izraela. Po 3 dniach w Jordanii przekroczyliśmy granicę jordańsko-izraelską. Znajdziecie tutaj plan naszej wycieczki z południa na północ Izraela, od Ejlatu do Tel Awiwu i Jerozolimy. Byliśmy w cztery osoby, podróżowaliśmy wynajętymi autami. Bezpieczeństwo w Izraelu. Sytuacja polityczna tego kraju nie jest stabilna. Sąsiaduje ze Strefą Gazy i Zachodnim Brzegiem. Na ulicach Tel Awiwu znajdują się publiczne schrony, a w Internecie są instrukcje postępowania w razie ataków rakietowych i bombowych. Tutaj znajdziecie więcej informacji od Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Mimo wszystko czuliśmy się tam bezpiecznie. Nie zdarzyło się nic wzbudzającego nasz niepokój. Nocowaliśmy w Starej Jaffie w Tel Awiwie, gdzie nie było za dużo turystów. Izraelczycy okazali się być bardzo bardzo przyjaźni. Sami do nas zagadywali, gdy widzieli, że czegoś szukamy lub próbujemy wybrać właściwy autobus. Przejście graniczne i stempelek z Izraela. Zdecydowaliśmy się na przejście z Jordanii do Izraela. Po stronie jordańskiej kilka razy sprawdzano nam paszporty. Gdy weszliśmy już na stronę izraelską, celnicy pytali o dane z paszportów, takie jak imię, nazwisko, data urodzenia. Nic trudnego. Były też kontrole bezpieczeństwa. Niektórym turystom sprawdzano zawartość bagażu. Później kolejna kontrola paszportowa, do której podeszliśmy z chłopakiem. Pytania były szczegółowe: ile się znamy, jaki jest nasz cel wizyty w Jordanii, czy mamy tam rodzinę. Dodatkowo, co zamierzamy robić w Izraelu, kiedy i o której mamy lot powrotny oraz o adres pobytu w Izraelu. Wyjazd z Izraela – kontrole na lotnisku. Na lotnisko dosłownie wpadliśmy prosto z plaży. W plecaku mokry ręcznik, pod ubraniami kostium, paszport w ręku, a espadryle całe w piasku. Na odprawie celnicy dokładnie sprawdzali paszporty i zadawali szczegółowe pytania. Do kontroli znów podeszliśmy we dwójkę. Powiedzieliśmy co nas łączy, co robiliśmy w Izraelu, czym się zajmujemy w Polsce, czy mamy rodzinę w Jordanii. Wszystko poszło naprawdę sprawnie, a celnicy nie stemplują paszportów. To dlatego, że mając stempelek z Izraela w przyszłości można mieć problem z dostaniem się do wielu krajów arabskich. Jeżeli chodzi o pieczątki już posiadane to kraje europejskie nie stanowią problemu. Pieczątka z Egiptu też nie zwróciła szczególnej uwagi. Przed wyjazdem wymieniliśmy złotówki na dolary amerykańskie. Nasza podróż zaczęła się w Ammannie, stolicy Jordanii i to tam wymieniliśmy część dolarów na dinary jordańskie. Resztę zamieniliśmy w Akabie w Jordanii na szekle izraelskie. Tel Awiw i uliczki w Jerozolimie Jak poruszać się po Izraelu? Po przekroczeniu granicy jordańsko-izraelskiej, wypożyczyliśmy auto z Europcar w Ejlacie. Rezerwację zrobiliśmy przez Internet przed wyjazdem. Następnie, pojechaliśmy prosto do Tel Awiwu. Podróż trwała około 4 godzin. Drogi były dużo lepsze niż w Jordanii. Parkowanie w Tel Awiwie to naprawdę wyczyn. Kierowaliśmy się zasadami, które znalazłam na tym blogu. Polecam Wam tam zajrzeć. Mieliśmy takie szczęście, że pierwszego dnia znaleźliśmy darmowe miejsce na ulicy. Następnego dnia okazało się, że obok naszego domu jest całkowicie darmowy parking w bramie (bezpieczny). Po Tel Awiwie poruszaliśmy się pieszo i dwa razy jechaliśmy autobusem. Komunikacja miejska jest droga – za jeden bilet płaciliśmy około 5-6 szekli (około 5-6zł). Przez to, że mieliśmy tylko 3 dni, nie zwiedziliśmy Tel Awiwu na 100%. Jesteśmy jednak pewni, że to miasto po prostu trzeba zobaczyć w Izraelu i poświęcić mu trochę czasu. Ile kosztuje jedzenie w Izraelu? Tutaj odsyłam Was do osobnego posta o jedzeniu w Izraelu. Ile czasu spędzisz w Bazylice Grobu Pańskiego? W Jerozolimie możecie zostawić auto w Mamilla Shopping Centre Parking. Jest otwarty nawet w piatki po 15:00 w czasie szabatu. Wolnego miejsca szukaliśmy jakieś pół godziny, ale udało się! Pierwsze miejsce, które odwiedziliśmy to Bazylika Grobu Pańskiego. Wejście do Bazyliki jest darmowe. Jest ukryta między wąskimi uliczkami Starego Miasta. Nie wygląda jak tradycyjne Kościoły lub Bazyliki w Polsce. Składa się z wielu niedużych pomniejszeń. Jest tam naprawdę mnóstwo turystów. W centrum Bazyliki znajduje się Grób Pański. Kolejka do wejścia była naprawdę długa. Nasi znajomi czekali w niej prawię godzinę. Razem z Kubą zdecydowaliśmy zamiast tego poznać nieco bardziej Stare Miasto. Mimo tłumu, było to naprawdę cenne przeżycie. Wśród tłumu wierzących, znaczna część to Polacy. Obserwowanie tylu ludzi skupionych na modlitwie, wzruszonych tym, że są w świętym miejscu było dla mnie sentymentalnym i cennym przeżyciem. Bazylika Grobu Pańskiego to jest to, co trzeba zobaczyć w Izraelu. Bazylika Grobu Pańskiego, Jerozolima Ściana Płaczu w Jerozolimie. Następnie udaliśmy się do Ściany Płaczu. Mogliśmy zaobserwować Żydów ubranych w tradycyjne stroje, modlących się, czytających książeczki z modlitwami i wsuwających karteczki z intencjami w szczeliny ściany. Wtedy poczułam, że poznaję ich kulturę. Miejsce modlitw jest podzielone na dwie części: dla kobiet i dla mężczyzn. Po kontroli bezpieczeństwa każdy może podejść pod ścianę. Należy mieć jednak odpowiedni strój. Kobiety powinny mieć zakryte ramiona i kolana. Niewątpliwie, będąc w innym kraju z tak głęboko zakorzenioną kulturą należy okazać szacunek. Zawsze, gdy jesteśmy u kogoś gośćmi starajmy się w miarę naszych możliwości dostosować się do panujących zwyczajów. Ze Ściany Płaczu ładnie widać też złotą kopułę Dome of the Rock. Ściana Płaczu, Jerozolima Później pojechaliśmy na Górę Oliwną zobaczyć Cmentarz Żydowski. Prawdopodobnie jest to największy, najstarszy i najdroższy cmentarz żydowski na świecie. Krążą pogłoski, że to właśnie tam odbędzie się Dzień Sądu Ostatecznego. Każdy, kto wykupi sobie grób właśnie tam, w momencie zmartwychwstania, będzie pierwszy w kolejce do raju. Dlatego też ceny za miejsce są kosmiczne. Sam cmentarz robi wrażenie, ale według mnie nie ma co wjeżdżać na górę autem, bo było tam naprawdę ciasno i ciężko znaleźć miejsce parkingowe. Jak to jest z tym szabatem? Jak już wspomniałam, byliśmy w Jerozolimie w piątek. Od zachodu słońca w piątek do zmroku w sobotę odbywa się szabat. Żydzi wtedy nie pracują. Modlą się, radują i spędzają czas z bliskimi. Od piątkowego popołudnia w Starym Mieście wszystko jest zamknięte. Miasto wymiera. Jednak spokojnie, poza Starym Miastem znajdziecie otwarte lokale i sklepy. Ile psów na raz spotkałam na plaży w Tel Awiwie? Nocleg w Tel Awiwie zarezerwowaliśmy przez airbnb. Tutaj macie link. Mieliśmy do dyspozycji cały dach, trzy namioty, w pełni wyposażoną kuchnię na świeżym powietrzu i prysznic pod gołym niebem! No i widok na starą dzielnicę Tel Awiwu. Spanie na dachu było naprawdę super doświadczeniem. Większość czasu spędziliśmy na spacerowaniu, jedzeniu, opalaniu się na plaży i kąpaniu w morzu. Tel Awiw naprawdę robi wrażenie. Zagadka: Ile piesków jest na zdjęciu? 13? 14? 15? pieski na plaży w Tel Awiwie Czemu musimy wrócić do Izraela? Co jak co, ale my czujemy niedosyt. 3 dni na Tel Awiw i Jerozolimę to zdecydowanie ZA MAŁO. Na pewno tam wrócimy i znowu będziemy nocować na dachu w Starej Jaffie. Izrael to kraj wielu kultur i różnic. Zadziwiające jest przywiązanie do religii i kultury. Jest to z pewnością nieodłączna część życia Izraelczyków. Tel Awiw i Jerozolima to jest to, co trzeba zobaczyć w Izraelu. Oprócz tego oczywiście TRZEBA zjeść falafelki i hummus. Myślę, że mimo dużych różnic, wszystkich mieszkańców Izraela coś łączy. Każdy z nich szanuje swoją kulturę. Jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Może chcecie dowiedzieć się czegoś więcej? Piszcie! Chętnie opowiem więcej. 😁
The Jerusalem Post Customer Service Center can be contacted with any questions or requests: Telephone: *2421 * Extension 4 Jerusalem Post or 03-7619056 Fax: 03-5613699 E-mail: subs@jpost.com
W Izraelu spędziliśmy cztery dni – trzy w Tel Awiwie i jeden w Jerozolimie. Cała wycieczka została zorganizowana na własną rękę tak jak poprzednio (patrz) Jeśli chodzi o odprawę na lotnisku Ben Gurion nie jest taka straszna jak piszą. Kilka pytań z kontroli celnej ale to dosłownie formalność jeśli lecicie tylko na zwiedzanie nie ma najmniejszych obaw należy tylko spójnie i treściwe odpowiadać na ich pytania. Na początku pospacerowaliśmy po okolicach aby zapoznać się z miastem. Na każdym kroku można spotkać uśmiechniętych i uprzejmych ludzi. Każdy jest tam pomocny i otwarty. Pogoda w listopadzie jest idealna bo 28 stopni w sam raz na zwiedzanie i plażowanie. Jest tam idealnie pod względem infrastruktury bo jest duża swoboda przestrzenna do korzystania z takich udogodnień jak hulajnoga elektryczna można naprawdę swobodnie pojeździć na niej i pozwiedzać okolice. Jedną wycieczkę całodniowa zorganizowaliśmy sobie do Jerozolimy, która zaskakuje na każdym kroku. W tym wyjątkowym miejscu stykają się 3 religie. Jest to takie miejsce kontrastu z jednej strony religie , historia miejsca , a z drugiej strony mnóstwo handlowców , sklepików dosłowny, gwar ,bazary handlowe. Warto było mimo tego zobaczyć to miejsce być przy grobie pańskim oraz ścianie płaczu – jednym z najbardziej mistycznych miejsc na świcie. Nie ukrywam, że do ostateczna dnia zastanawialiśmy się czy jechać przez informacje jakie napływały do kraju o atakach rakietowych. Jednak to co piszą media nie do końca okazało się prawdą. Czułam się bezpiecznie nie znaczy, że nie zachowaliśmy ostrożności. Ostrożnym trzeba być zawsze, uważać na to co się je i pije w knajpach po za hotelem i nie przyjmować tam od nikogo prezentów. Podsumowując uważam, że turystycznych miejsc nie ma co się bać. Jeśli ktoś jeszcze się zastanawia czy warto tam pojechać to nie ma nad czym się zastawić. WARTO!
FT 1 - 2. Hapoel Jerusalem. L L L D L. 23/03/2023 Ligat Al Women Game week 21 KO 18:00. Venue Be'er Ya'akov Synthetic Stadium (Be'er Ya'akov)
Zjeździłam Izrael wzdłuż i wszerz, a na koniec mojej podróży zostawiłam sobie Tel Awiw. Najbardziej zwariowane, wyluzowane i zaskakujące miasto w Izraelu. Sprawdźcie, za co je kocham! Tel Awiw był zakończeniem mojej podróży po Izraelu. Z moich dwóch miesięcy postanowiłam tu spędzić całe dwa tygodnie. Na początku planowałam pracować w pensjonacie pod TLV, ale okazało się, że kogoś przyjęto na moje miejsce. Szybko więc znalazłam inną pracę w hostelu w Starej Jaffie. I te dwa tygodnie sprawiły, że nie tylko chcę wrócić do Tel Awiwu, by spędzić tam dużo więcej czasu, ale wracać regularnie. Na szczęście od czerwca LOT zaczyna latać do Izraela, aż dwa razy dziennie. Co więcej, umożliwia podróż z 5 polskich miast: Gdańska, Lublina, Poznania, Wrocławia i Warszawy. Nic, tylko szukać biletów dla siebie! Spis treściTel Awiw – stolica zabawy i nocnego życiaTel Awiw: kultura, sztuka, galerieCo zobaczyć w Tel Awiwie w 1 dzień? Główne atrakcjeIzrael w 3-5 dniCzy Tel Awiw jest drogi? Ceny w Tel Awiwie Tel Awiw – stolica zabawy i nocnego życia Na początku byłam lekko przerażona charakterem mojego hostelu, który słynął za bardzo imprezowe miejsce. Jednak już dzień po moim przyjeździe okazało się, że chyba nie mogłam lepiej trafić. Poznałam tam ludzi, którzy odkryli przede mną klubową i artystyczną twarz Tel Awiwu, czyli to, co jest właśnie wizytówką tego miasta. Niewiele osób wie bowiem, że Tel Awiw to nie tylko finansowa i dyplomatyczna stolica Izraela. Może i mieszczą się tutaj siedziby największych firm i ambasad, ale Białe Miasto jest przede wszystkim stolicą kulturalną. To życie nocne. źródło: israeltourism, flickr / CC Warto tutaj wspomnieć, że Izrael to mieszanka, którą trudno nam pojąć (dlatego tak bardzo mnie fascynuje!). Z jednej strony mamy ortodoksyjnych Żydów, którzy wyglądają jakby przez przypadek trafili do Tel Awiwu prosto z XIX wieku. Można ich poznać po charakterystycznych strojach. Są konserwatywni i żyją w swoich hermetycznie zamkniętych gminach. To ich trochę odizolowuje od reszty społeczeństwa, ale jednocześnie pozwala zachować swoją ciekawą kulturę i tradycje. Ale o Chasydach i innych ruchach religijnych w Izraelu mogłabym długo i namiętnie, a nie o tym dzisiaj chciałam. Z drugiej z kolei strony mamy młode pokolenie, które jedyne czego pragnie, to cieszyć się życiem. A jak lepiej to robić, jeśli nie przez zabawę? Dlatego na ulicach Tel Awiwu o każdej porze dnia i nocy, w każdym dniu tygodnia, zobaczymy knajpy i kluby pełne ludzi. W ogóle wydaje się, że niedziela tu nie istnieje, każdy dzień jest dobry, żeby się bawić. Jadąc do Tel Awiwu, skupmy się więc nie tylko na zwiedzaniu, ale też spróbujmy życia nocnego – tego, co w TLV najlepsze! Śmiało mogę polecić takie kluby jak Lima-Lima czy Valium, jeśli wolimy coś bardziej mainstreamowego. Tel Awiw: kultura, sztuka, galerie Jeśli natomiast wolimy coś spokojniejszego, ale jednocześnie żądamy wrażeń estetycznych, to Tel Awiw jest na to idealnym miejscem. Pełno tutaj galerii sztuk i tymczasowych wystaw. Perełką jest dzielnica Florentin pełna niesamowitego street artu. I chociaż sztuka uliczna nie jest może moją ulubioną dziedziną sztuki, to osobiście uważam, że Florentin trzeba zobaczyć, bo ilość i jakość graffiti tam po prostu rzuca na kolana. Chcąc też poznać sztukę Izraela, warto wybrać się do Muzeum Sztuki Tel Awiwu, gdzie znajdziemy dzieła (nie tylko obrazy, ale też rzeźby) związane z kulturą żydowską, jak również Picassa, Van Gogha czy Chagalla. Poza tym muzeum organizuje wiele tymczasowych eventów, które na bieżąco można sprawdzać na ich stronie internetowej. Co zobaczyć w Tel Awiwie w 1 dzień? Główne atrakcje Jafa Tel Awiw to stosunkowo nowe miasto, dlatego nie spodziewajmy się wiekopomnych zabytków. Jeśli chcemy szukać historii, to szukajmy jej w Starej Jafie, gdzie znaleziono pozostałości z epoki brązu, czyli ok. 1500 r. Tutaj swoje statki cumowali Egipcjanie, Grecy, Persowie, krzyżowcy z Europy, Turcy i Arabowie. Do połowy XIX w. było to niewielkie portowe miasto, ale w latach 70. XIX w. liczba mieszkańców wzrosła, co było spowodowane głównie ruchem syjonistycznym i przybywaniem nowych osadników żydowskich ze świata. Dlatego Stara Jafa to dzisiaj dzielnica zabytkowa i tutaj spotkamy się z przeszłością. Warto ją odwiedzić, bo stare miasto zostało pięknie odnowione. Jedzenie w Tel Awiwie Niedaleko Starej Jafy, na ulicy Ha-Dolfin 1 znajdziemy miejsce, którego nie można pominąć – Hummus Abu Hassan. Jeśli zapytasz mieszkańca Tel Awiwu, gdzie można zjeść najlepszy hummus w mieście, każdy jednogłośnie odpowie, że w Abu Hassan. Bo Abu Hassan to kulinarna legenda miasta! Ach, skoro już wspominamy o jedzeniu – koniecznie odwiedźcie market haCarmel na ulicy o tej samej nazwie. Popularny wśród miejscowych i turystów, oferuje świeże produkty i najlepsze jedzenie (zresztą, do Izraela można jechać po samo jedzenie!). Na północ od Starej Jafy rozciągają się piękne miejskie plaże. Słynne białe plaże Tel Awiwu z rosnącymi na horyzoncie drapaczami chmur wyglądają nieco jak Copacabana. Spędziłam tu niejedno popołudnie i noc, i chętnie bym to powtórzyła. Architektura Tel Awiw, jak już wspomniałam, to nowe miasto, dlatego próżno tutaj szukać zabytków. Do takich jednak można zaliczyć architekturę. Koniecznie odwiedźcie osiedle Newe Cedek uważane za pierwszą dzielnicę TLV (była to pierwsza osada założona poza murami Jafy w II poł. XIX wieku). Tutaj znajdziemy wiele spokojnych uliczek i niewielkich dwupiętrowych domów z ogródkami. Nie zapominajmy też oczywiście o Białym Mieście – zespole niemal 5 tys. budynków (największa liczba na świecie!) wybudowanych w stylu Bauhaus w latach 30. XX wieku. Zaprojektowali go żydowscy architekci, którzy w tym okresie wyemigrowali z Niemiec. Zespół miejski Białego Miasta został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Izrael w 3-5 dni Lecąc do TLV nie musicie ograniczać się tylko do Tel Awiwu. Na szczęście Izrael jest nieduży, więc wszędzie jest blisko! (Z północy na południe jest dosłownie 300 km). Jeśli macie 4-5 dni to zdążycie zrobić jedną lub kilka wycieczek, które pozwolą wam lepiej poznać ten kraj. Poniżej podaję kilka propozycji: – Jerozolima, Morze Martwe, Masada i Pustynia Judzka; – Jerozolima, Nazaret i miejsca biblijne nad Jeziorem Tyberiadzkim; – Wzgórza Golan; – Pustynia Negew i rafy koralowe w Morzu Czerwonym; – Cezarea, Akko, Hajfa oraz wapienne jaskinie Rosz ha-Nikra. Izrael to fascynujący kraj i warto go poznać, a wiecie – jeśli czytacie ten blog regularnie – że ja jestem niepoprawną miłośniczką Izraela i zawsze wszystkich będę zachęcać do odwiedzenia go. Tym bardziej, że LOT lata tam bezpośrednio z Gdańska, Lublina, Poznania, Wrocławia i Warszawy , co jest szczególnie dobrą wiadomością dla wszystkich tych, którzy stawiają na bezpieczeństwo i najwyższy komfort podróży. Dobrze jest obserwować ceny i jak tylko pokaże się coś ciekawego – od razu bookować. Czy Tel Awiw jest drogi? Ceny w Tel Awiwie Nie będę ukrywać – ceny (i styl życia) w Tel Awiwie to powód, dla którego TLV nazywany jest Państwem Telawiwskim, państwem w państwie. Są one wyższe niż w innych rejonach Izraela. Dla przykładu podam, że obiad w knajpie to koszt rzędu co najmniej 50 zł, piwo – ok. 30 zł, najtańsze zakwaterowanie w hostelu – 80 zł. Na szczęście istnieje kilka sposobów na zmniejszenie kosztów podróży do Izraela. No, i przed wyjazdem po prostu policzmy, ile będzie nas kosztował nasz wypad – nie będzie wtedy niemiłej niespodzianki. Do Tel Awiwu naprawdę warto pojechać, nawet jeśli ma to być tylko city break. Tel Awiw to po prostu inny stan umysłu. To miasto trzeba zobaczyć na własne oczy. Wpis powstał we współpracy z Polskimi Liniami Lotniczymi LOT
ASA Tel Aviv. W D W L L. 31/03/2022 Ligat Al Women Game week 22 KO 18:00 Stadion Nes Tziona Stadium (Nes Tziyona (Ness Ziona)) Kiryat Gat mérkőzései
Cezarea – miasto Rzymian i krzyżowców, będące jednocześnie najlepiej zachowanym kompleksem starożytnych ruin w Izraelu, od zawsze przyciąga pasjonatów historii. Znany port powstał w tym miejscu już w IV w. i przez kilkaset następnych lat był siedzibą prokuratorów rzymskich. Ruinami fascynują się nie tylko naukowcy, ale także turyści przyjeżdżający w to miejsce na kilka godzin. Wielki rozwój Cezarei rozpoczął się za panowania Heroda i wtedy właśnie powstała nazwa odnosząca się do rzymskich władców. W tym okresie zbudowano wielki tor wyścigowy na kilkadziesiąt tysięcy miejsc, wspaniały amfiteatr, na którym walczyli gladiatorzy, targowisko, łaźnie, liczne świątynie i budynki użyteczności publicznej. Do czasów obecnych przetrwał też fragment akweduktu, który przed wiekami zapewniał dostawy wody. W tym miejscu znaleziono Święty Kielich, z którego Jezus miał pić wino podczas ostatniej wieczerzy (obecnie znajduje się w kościele św. Wawrzyńca w San Lorenzo), natomiast o dawnej świetności osady można dowiedzieć się w tajemniczej Wieży Czasu, gdzie o czasach Heroda opowiada multimedialna wystawa. W pobliżu pozostałości katedry z czasów wojen krzyżowych znajduje się meczet pozostawiony przez Turków, z kolei w okolicy Starej Przystani, która jest niezwykle malowniczym miejscem, można zatrzymać się na dłużej w przyjemnych restauracjach serwujących smaczne potrawy. Turyści strudzeni zwiedzaniem i upałami mogą udać się na miejscową plażę, by podziwiać akwedukt i korzystać z kąpieli słonecznych. W nowszej części miasta znajduje się skupisko hoteli, apartamentów i pensjonatów oraz luksusowe pole golfowe. Betlejem – odwiedziny historycznego miasteczka są dla chrześcijan niezwykle ważnym, życiowym doświadczeniem. Starożytne miasto położone pośrodku ziemi Judy uważane jest powszechnie za miejsce narodzin Jezusa, do którego podróżowali Trzej Królowie. Samo miasto pojawia się w historii już 2 tys. lat przed Chrystusem jako miejsce pochówku Racheli, żony Jakuba i związane jest z wieloma biblijnymi przypowieściami. Nad Betlejem góruje Bazylika Narodzenia Pańskiego wybudowana w IV w. nad grotą, gdzie według wierzeń miał narodzić się Jezus. Na przestrzeni wieków do świątyni dobudowano kolejne elementy architektoniczne i dekoracje, wynikiem czego jest nagromadzenie w jej wnętrzach rozmaitych kaplic chrześcijańskich. Do zadziwiającej budowli prowadzi niskie wejście przed którym trzeba się schylić. Jego pomysłodawcami byli krzyżowcy, którzy w ten sposób chcieli uchronić kościół przed konnym bezczeszczeniem. Zorganizowane grupy pielgrzymów i turystów gromadzą się tłumnie przy wyłożonej marmurem Grocie Narodzenia, której mistycyzmu dodaje półmrok i unoszące się zapachy kadzideł. Miejsce, w którym narodził się Chrystus, wyznaczone jest srebrną gwiazdą na popękanej płycie. Kolejnym istotnym pomieszczeniem jest Kaplica Żłobka, w której Maryja złożyła nowonarodzone dzieciątko (oryginalne relikwie żłóbka znajdują się obecnie w rzymskiej bazylice Matki Boskiej Większej). Wśród betlejemskich zabytków na uwagę zasługuje także Grota Mleczna, w której wizyta dobrze wpływa na płodność, Pole Pasterzy, gdzie pastuszkowie ujrzeli anioły ogłaszające narodziny Chrystusa, Studnia króla Dawida oraz Grób Racheli. Warto również pokusić się o spacer po uliczkach starówki, wśród których skrywają się pozostałe ciekawe zabytki, niewielkie restauracyjki serwujące „falafel” oraz kramy z najróżniejszymi pamiątkami religijnymi. Jerycho – historyczne miasto położone na wschód od Jerozolimy w pobliżu rzeki Jordan jest najstarszym i najniżej położonym miastem na świecie, w którym nieustannie naukowcy odkrywają skarby archeologiczne. Podczas spaceru po niezwykłym mieście można natknąć się na arabskie bary i restauracje dodające egzotycznego kolorytu. Według przypowieści biblijnych było to najstarsze miasto Ziemi Obiecanej zdobyte przez Izraelitów pod wodzą Jozuego. To właśnie podczas zdobywania Jerycha użyto trąb, które na stałe zapisały się określeniem „trąby jerychońskie” burzące mury. W Jerycho pojawił się przed ukrzyżowaniem Jezus Chrystus, a słynny król Herod wybudował tam swój pałac zimowy. Najważniejszymi miejscami dla turystów są tzw. Źródło Elizeusza nawadniające całą okolicę, pozostałości jednego z najwcześniejszych osiedli ludzkich, ruiny pięknej synagogi z mozaikami podłogowymi datowanymi na VI w. oraz ruiny Pałacu Hiszama, po którym zachowały się elementy architektury. Turyści zwiedzający miasto kierują się również na Górę Kuszenia, na której Jezus miał być kuszony przez szatana podczas czterdziestodniowego pobytu na pustyni. Dodatkową atrakcją miejsca jest prawosławny grecki klasztor pochodzący z XII w., do którego można wjechać kolejką linową. Widoki z tego miejsca na Dolinę Jordanu są jedynymi w swoim rodzaju. Herodion – pozostałości pałacu wybudowanego przez Heroda za czasów jego rządów. Przed wiekami na wysokim wzgórzu powstały królewskie kwatery strzeżone przez gigantyczny mur i wieże obserwacyjne. Wewnątrz znajdowały się łaźnie, arkady, synagoga i ogromna sala bankietowa. W okresie powstań żydowskich pałac był areną walk i niejednokrotnie zmieniał właściciela. Chociaż po pałacu pozostały jedynie ruiny, spacer do nich może przywoływać na myśl dawną świetność oraz obfitować w urzekające widoki. Nazaret – miejsce dzieciństwa i dorosłego życia Jezusa oraz ważne miasto pod względem historycznym, kulturowym i turystycznym w Izraelu, które od zawsze przyciąga podróżników z całego świata. Obecnie jest to hałaśliwe, chaotyczne i największe w Izraelu miasto arabskie, chociaż w V w. chrześcijanie wznieśli w nim bizantyjską bazylikę, w miejscu której krzyżowcy wybudowali potężną katedrę i tam właśnie ustanowiono biskupstwo. Świątynia nie przetrwała próby czasu, a miasto trafiło najpierw pod rządy Saladyna, później w ręce mameluckiego sułtana, powracając do chrześcijan dopiero w 1620 r. Nazaret zapisał się także jako „kość niezgody” podczas wojny o niepodległość Izraela w XX stuleciu. Do Nazaretu tłumnie pielgrzymują chrześcijanie, by pomodlić się w bazylice Zwiastowania Pańskiego. Świątynia wzniesiona w XVIII w. jest największą chrześcijańską budowlą na Bliskim Wschodzie. W jej wnętrzu znajdują się między innymi zachowane elementy kościołów bizantyjskich oraz Grota Zwiastowania wybudowana w miejscu, gdzie Archanioł Gabriel miał oznajmić Maryi, że w nadprzyrodzony sposób pocznie syna. W Nazarecie także można zwiedzić kościół św. Józefa zbudowany nad pieczarą, w której Józef miał swój warsztat oraz cerkiew św. Archanioła Gabriela ze studnią Maryi – miejscem czerpania wody przez świętą. Turyści spacerujący po mieście co chwilę natrafiają na świątynie, meczety i synagogi, niemniej bardzo często kierują się w stronę Starego Bazaru zapchanego straganami i sklepami z pamiątkami. Warto zajrzeć także centrum turystycznego prezentującego makietę miasta z I w. pokazującą turystom, jak wyglądały ówczesne warunki życia dawnych chrześcijan. Kumran – jedno z ważniejszych miejsc w Izraelu, znane z odnalezienia w nim słynnych „Zwojów znad Morza Martwego”. Prastare ruiny miasta wciąż intrygują uczonych, a cały teren objęto ochroną w ramach parku narodowego. Starożytna osada istniała w tym miejscu już w VIII-VII w. i utrzymywała się z wydobycia soli. Najwięcej budynków wzniesiono jednak w II w. kiedy w miejscowości osiedliła się sekta esseńczyków. Chociaż ślad po tajemnym zgromadzeniu przepadł około 70 r. po rozgromieniu żydowskiego powstania przez Rzymian, pozostały po nich zwoje odnalezione przez przypadek w 1947 r. przez grupkę chłopców. Około 200 manuskryptów znalezionych w grotach odnosi się do Biblii i do dziś budzi wiele kontrowersji, jeżeli chodzi o prawidłowe odczytywanie Pisma Świętego. Obecnie zwoje są przechowywane w Muzeum Izraela i Muzeum Rockefellera w Jerozolimie, natomiast w rezerwacie Kumran można z zewnątrz zobaczyć miejsca, w których znaleziono zwoje, oglądnąć film o esseńczykach i wystawę poświęconą odkryciu. Morze Martwe – z oddali morze przypomina inne zbiorniki wodne, ale już przy bliższym poznaniu niezwykłego regionu okazuje się, że ciężko jest znaleźć na kuli ziemskiej drugie takie miejsce. Zaskakujący akwen jest nie tylko rzadko spotykaną atrakcją, ale także idealnie nadaje się na spędzenie urlopu. Turyści przyjeżdżają nad Morze Martwe, by rozkoszować się fenomenalnymi widokami, pooddychać nieskazitelnie czystym powietrzem oraz zażyć emocjonującej kąpieli z możliwością bezładnego unoszenia się na tafli wodnej, a nawet siedzenia i czytania książki. Region Morza Martwego znany jest na całym świecie z kuracji leczniczych i pobliskich miejsc turystycznych zachęcających do częstych wypraw. Magia Morza Martwego wiąże się z ogromnym zasoleniem akwenu i położeniem ponad 400 m p. p. m. w geologicznym uskoku ciągnącym się na południe Afryki, tworzącym tym samym najniżej położone miejsce na powierzchni globu. Morze Martwe jest generalnie wielkim jeziorem śródlądowym o długości 75 km i szerokości dochodzącej do 18 km. Zasilają je wody rzeki Jordan i kilka strumieni, natomiast wśród pustyń okalających akwen można znaleźć liczne oazy z wodospadami, a także bujną roślinność. Chociaż morze było przed wiekami kilka razy większe, obecnie składa się z dwóch odmiennych basenów, z których basen południowy jest mniejszy i bardziej zasolony. Zbiorniki oddziela półwysep Halaszon zwany „językiem”. W tajemniczej toni można obserwować intensywną krystalizację soli oraz ciekawe formacje solne przypominające góry lodowe. W zbiornikach otoczonych urwiskami i solniskami nie widać śladu życia, niemniej unikalny klimat, dzięki wysokiej zawartości tlenu i mikroelementów, korzystnie wpływa na zdrowie. Turystów przyciągają jak magnes występujące wzdłuż wybrzeża bogate w minerały czarne błota i gorące źródła siarkowe o właściwościach leczniczych, dobrze wpływające na serce, układ nerwowy, skrzela i skórę, łagodząc również objawy artretyzmu, reumatyzmu, bóle stawów czy rozmaite alergie. O doskonałe samopoczucie gości wypoczywających w regionie Morza Martwego dbają świetnie wyposażone i luksusowe centra SPA. Wzdłuż całej linii brzegowej najlepiej jest szukać miejsc z prysznicami, gdyż nie ma specjalnie wydzielonych kąpielisk. Woda ma mulistą konsystencję i pozostawia na ciele osad, dlatego zaraz po wyjściu z morza warto opłukać się czystą wodą. Hebron – jedno z najstarszych miast na Bliskim Wschodzie charakteryzujące się gęstą atmosferą miejską i jednocześnie święte miejsce dla Żydów. To właśnie tutaj Abraham zawarł biblijne „przymierze z Bogiem”, natomiast w okolicznych grotach mieszkali i umarli znani bohaterowie Starego Testamentu. Okoliczne wzgórza pokryte są winnicami, sadami i gajami oliwnymi, a niewielkie opady w tym regionie pozwalają na wypas stad kóz i owiec, wystawianych na sprzedaż przez handlarzy słynnego targowiska. W Hebronie wybudowano kilkadziesiąt meczetów, natomiast nad miastem góruje masywna budowla przypominająca twierdzę. Świątynia wzniesiona nad Grobem Patriarchów, nazywana jest również Pieczarą Makpela, gdzie modlą się Żydzi i Arabowie przybywający z całego świata. Zwiedzanie groty utrudniają czasami wydarzenia polityczne, dlatego przed wycieczką do miasta warto zorientować się w bieżącej sytuacji. Jerozolima – jest największym miastem Izraela i jego stolicą administracyjną, nie uznawaną jednak przez ONZ. Ma długowiekową historię i jest centralnym punktem dla judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Już 1000 lat p. n. e. była ważnym ośrodkiem religijnym ze względu na wybudowaną przez króla Salomona świątynię, w której przechowywano Arkę Przymierza. Dzięki niedalekiej odległości odbywają się tam 1-2 dniowe wycieczki, które obejmują głównie przejazd nad Morze Martwe z podziwianiem panoramy miasta z Góry Oliwnej, zwiedzanie Wieczernika, gdzie miała miejsce Ostatnia Wieczerza, grobu żydowskiego króla Dawida i kilku najważniejszych stacji Drogi Krzyżowej. Warto również zobaczyć dawną gminę żydowską, sanktuarium Zwojów, Wzgórze Świątynne ze Ścianą Płaczu, Kopułę na Skale oraz Bazylikę Grobu Świętego.
Tel Aviv na 8 dni w maju za 955 zł Witajcie ! Powiem Wam, że tak się cieszę, że tanie linie lotnicze co chwilę rozbudowują swoją sieć połączeń, dolatując na następne kontynenty !
Szerokie piaszczyste plaże, cuda modernistycznej architektury czy jeden z najstarszych portów świata w Jafie. Niezależnie od tego co wybierzesz (najlepiej wybrać wszystko), w czasie swojej wizyty w Izraelu musisz zahaczyć o Tel Awiw. Choćby na jeden dzień, dla relaksu i detoksu, tak potrzebnego przed powrotem do domu. Chcesz wiedzieć więcej o Izraelu? Przeczytaj jak rozprawiliśmy się ze stereotypami na temat Izraela. A jeśli wybierasz się tam na wycieczkę, zapewne przyda Ci się nasz autorski przewodnik po Jerozolimie i Betlejem. Nie wiem, na ile prawdziwe jest izraelskie powiedzenie, że „Jerozolima się modli, Hajfa pracuje, a Tel Awiw imprezuje”. Na pewno już od pierwszych chwil w Tel Awiwie widać, ze to miasto jest "trochę bardziej" niż Jerozolima. Trochę bardziej dynamiczne, bardziej otwarte, bardziej…liberalne. Ale też nie za bardzo – wystarczy wyjść kawałek poza ścisłe centrum i przejść np. do najstarszej dzielnicy Neve Tzevek, zamieszkałej w dużej mierze przez ortodoksów, którzy często głośno dają wyraz swojej dezaprobacie wobec bezbożności młodych, by przekonać się, że tak jak cały Izrael jest to miasto kontrastów. Albo iść na bazar Karmel. Ale ortodoksi w Tel Awiwie to trochę folklor, dodatek do pozytywnego obrazu miasta, który malują jego mieszkańcy i który chcieliby ci sprzedać. Tu jest jakoś tak spokojnie, co może nie jest do końca na miejscu, bo barów tu mają od cholery, a życie nocne kończy się bladym świtem. Ale chodzi o atmosferę – to nie jest napięta Jerozolima, gdzie wieczorami ulice są niby puste, ale w powietrzu unosi się jakaś taka atmosfera delikatnego zagrożenia. Zwłaszcza wtedy, gdy ulice są puste. Tel Awiw taki nie jest. Tel Awiw to miasto jak z folderu ministerstwa turystyki Izraela – ciepła woda, szerokie piaszczyste plaże, na których opaleni mężczyźni grają w piłkę, a uśmiechnięte Izraelitki zalotnie się uśmiechają, prężąc na słońcu swoje opalone na brązowo ciała. I dlatego wasze zwiedzanie warto zacząć od słonecznej promenady Rotschilda, ciągnącego się wzdłuż szerokiej piaszczystej plaży od mariny Tel Awiw do starego portu w Jafie, który dziś jest „tylko” historyczną dzielnicą Tel Awiwu, ale jako miasto istniał setki lat wcześniej. Po drodze znajdziecie wiele ciekawych miejsc, np. muzeum Irgunu – syjonistycznej organizacji…no, tak na dobrą sprawe terrorystycznej, która w latach 1931-1948 przeprowadziła dziesiątki aktów terroru na terytorium brytyjskiego mandatu Palestyny. Co ciekawe, jednym z jej założycieli był Menachem Begin, późniejszy premier Izraela. Wróćmy jednak do Jafy. Ze względu na strategiczne położenie, to był „od zawsze” jeden z najważniejszych portów morskich w regionie, o który wielokrotnie toczyły się ciężkie walki. Jaffę zdobywali więc Saladyn, angielski król Ryszard Lwie Serce na czele krucjaty, władcy Imperium Osmańskiego, a także Napoleon Bonaparte. Dziś Jafa to pieczołowicie odnowiony zespół wąskich uliczek z dominującym głównym skwerem przy wieży zegarowej i stromą ścieżką prowadzącą w stronę portu. Migawki z Jafy A to jest ten sam port, z którego według Biblii w podróż miał wyruszyć Jonasz. Wiecie, ten którego połknął, przetrawił i po trzech dniach wydalił w stanie nienaruszonym wieloryb, ratując go w ten sposób przed niechybną śmiercią na morzu. Oczywiście wieloryba zesłał Bóg, by dać Jonaszowi drugą szansę na poprawę. A swoją drogą – jeśli jesteście ciekawi jak smakuje wieloryb, koniecznie zajrzyjcie na naszego bloga. Protip: Smakuje niesamowicie 😉 A z innych atrakcji, nieco powyżej wieży zegarowej znajduje się „most życzeń” – według legendy, kto na niego wejdzie, zatrzyma się przy swoim znaku zodiaku (wszystkie symbole są wyryte na moście), spojrzy w morze i pomyśli życzenie, temu powinno się ono spełnić. Niestety, nie udało nam się sprawdzić prawdziwości legendy – być może most projektowali Żydzi polskiego pochodzenia, bo tuż przed wejściem powitała nas karteczka z napisem „Zamknięte z powodu awarii. Grozi zawaleniem”. …i widok z Jafy na panoramę Tel Awiwu. Cała promenada do portu liczy nieco ponad 5 kilometrów, a pokonanie jej powinno wam zająć ok. 2 godzin. Nie będzie to stracony czas, bo co chwila będziecie trafiać w ciekawe miejsca – zaczynając już choćby od fantazyjnych nadmorskich hoteli, które dla jednych będą cudami architektury, dla innych zaś klasycznymi gargamelami bez smaku. Pamiętajcie, aby podczas spaceru koniecznie wstąpić do centrum informacji turystycznej, które znajduje się przy ul. Herberta Samuela 46 (w jednym z budynków vis-a-vis nadmorskiego deptaku). Czemu? Wcale nie po mapy, bo Tel Awiw sponsoruje całkowicie bezpłatne wycieczki z przewodnikiem (po angielsku) po najciekawszych zakątkach miasta, a w informacji dokładnie wiedzą, kiedy odbywają się te wędrówki, skąd startują i ile trwają czasu. Jeśli będziecie mieli szczęście, być może traficie na przemiłą starszą panią, która urodziła się w Polsce i mimo trudnej przeszłości wspomina ją w samych superlatywach. "Gargamele" Ortodoks też człowiek, plażować musi… Inne bulwarowe ciekawostki? W tym miejscu wspomnę tylko o dwóch, położonych nieopodal hoteli Hilton i Sheraton. Pierwszą jest Nordau Beach – plaża dla ortodoksów i innych bardziej religijnych Żydów. Jest odgrodzona od promenady murem, a przed wejściem znajduje się długa lista zasad – co można i czego nie można na plaży. Generalna zasada jest jedna – obie płcie nie mogą przebywać na tej plaży jednocześnie, a każda z nich ma swoje ustalone dni tygodnia. I tak: ortodoksyjne kobiety mogą przebywać na plaży w niedziele, wtorki i czwartki, a mężczyźni – w poniedziałki, środy i piątki. Oczywiście, wstęp na plażę mają też bezbożnicy, o ile oczywiście są odpowiedniej płci. Jeśli zaś chcemy wybrać się tam we dwójkę, też nie ma problemu – o ile na termin wizyty wybierzemy sobotę. Wiadomo, każdy pobożny Żyd świętuje wówczas szabat, a czego oczy nie widzą… Korzystanie z plaży wiąże się oczywiście z szeroko rozumianym dress codem – zarówno ortodoksyjni mężczyźni jak i kobiety korzystają z plaży w mocno zabudowanej bieliźnie. Choć podobno (nie mieliśmy jak sprawdzić) w dni kobiece można też na tej plaży spotkać nieco mniej ortodoksyjne amatorki opalania topless – podobno ortodoksyjne Żydówki nie mają nic przeciwko, a miłośniczki wygrzewania się bez staników tylko tu nie muszą ryzykować pożądliwych spojrzeń lub pełnych potępienia i agresji wystąpień ze strony ortodoksów. A jeszcze a'propos Nordau: w „Tygodniku Powszechnym” znalazłem o niej dość zabawny fragment: "Na odgrodzonych plażach religijni mężczyźni opalają się po jednej stronie, a kobiety po drugiej – mówi Raphael Rogiński. – Oczywiście robią to najczęściej w ubraniach, co potęguje surrealistyczne doznania. Czasem tam się zakradam i podglądam. W którymś momencie, jakby z reklamówki gumy do żucia, na desce surfingowej wyskakuje brodaty pan z pejsami. Wystrzelony nieziemską mocą w morze surfuje, a niereligijni obserwatorzy są źli, że Bóg najwyraźniej sprzyja jego zmaganiom z falami." Druga ciekawostka znajduje się tuż obok, przy plaży Gordona. To zainstalowany na ścianie mały głośnik, z którego sączą się jingle i fragmenty audycji oraz plakietka informująca o istnieniu kilka kilometrów stąd radia Voice of Peace, czyli Głos Pokoju. Radio było pirackie i działało od 1973 r. – przez 20 lat nadawało swój program z pokładu statku zacumowanego nieopodal Tel Awiwu. Jak wskazuje nazwa – jego misją było propagowanie pokoju na Bliskim Wschodzie, ale prawdziwym wabikiem były hity muzyki disco, puszczane z pokładu przez brytyjskich DJ'ów. Jednym z patronów i pierwszych inwestorów radia był John Lennon. W swoim czasie radio było bardzo popularne, a jego słuchalność sięgała 20 mln słuchaczy – oprócz Izraela radio miało sporą grupę słuchaczy w Turcji i południowej Europie. Była to też jedyna stacja, która pozwalała na nieocenzurowany dialog między Żydami i Palestyńczykami w prowadzonych na żywo audycjach z telefonami od słuchaczy. Choć radio działało nielegalnie, władze Izraela przez lata tolerowały jego istnienie, traktując je jako swoisty wentyl bezpieczeństwa. Radio zakończyło nadawanie w 1993 r. poprzez intencjonalne zatopienie statku na wodach międzynarodowych. Stało się tak z dwóch powodów: po pierwsze – mimo licznych obietnic przez lata nie udało się uzyskać od władz Izraela licencji na nadawania. A po drugie – było tuż po podpisaniu porozumienia w Oslo i uznano, że misja radia mającego na celu doprowadzenie do pokoju, została zakończona. Czas pokazał, jak bardzo mylili się jego twórcy… W 2009 r. radio wznowiło nadawanie, można go posłuchać tylko w internecie. Czemu to "białe miasto"? A z kończącego promenadę portu już tylko rzut beretem do chłodnej oazy na tej gorącej nasłonecznionej wyspie, czyli parku Yarkon. To ogromny zielony teren nad rzeką, w którym znajduje się sześć ogrodów, park rozrywki, place zabaw, planetarium ale też monumentalny kompleks muzealny Eretz Israel, w którym znajdują się wystawy dotyczące wielowiekowej historii Żydów. Czy warto tam się wybrać? Zadowoleni będą chyba tylko fanatycy historii, ale z pewnością warto zobaczyć wystawy czasowe, które zazwyczaj są bardzo ciekawe. Zwykle są to wystawy współczesne, często fotografii. Ciekawszymi wystawami czasowymi w Eretz były np. zdjęcia z życia klubowego Izraela w latach 80-tych. Największym turystycznym wabikiem Tel Awiwu jest Bauhaus, czyli zespół 4 tys. modernistycznych, białych budynków tworzących jednolity układ urbanistyczny. Szlak Bauhausa zaczyna się na ul. Allenby i ciągnie się dalej na południe. Niektóre budynki są imponujące, ale posłuchajcie naszej rady i do zwiedzania tej dzielnicy zabierzcie się raczej z grupą z przewodnikiem, który powie wam, które budynki są warte obejrzenia i godne podziwu, a które – niekoniecznie. Jeszcze pół godziny temu były tu tłumy I tak sobie zwiedzamy ten Tel Awiw, a potem zachodzi słońce i nadchodzi szabat, w którym też widać różnicę między Tel Awiwem, a Jerozolimą, gdzie szabat jest przestrzegany dużo bardziej rygorystycznie. Wiecie, ulice pustoszeją, sklepy, bary i restauracje zamykają się na cztery spusty. W Tel Awiwie jest podobnie tylko do pewnego stopnia – z plaży co prawda znikają tłumy, a na drogach nie ma korków, ale jak przystało na najbardziej europejskie miasto w Izraelu – ruch jest spory jak przystało na piątek wieczór. Tyle, że nikt się nie spieszy – ludzie spacerują wzdłuż plaży, w otwartych hotelowych restauracjach widać, jak rodziny w spokoju spożywają szabasową kolację. Gdzieniegdzie widać roześmiane grupki młodych ludzi, czasem lekko podchmielonych. Największa różnica dotyczy zakupów – w Jerozolimie większość sklepów w czasie szabatu jest zamknięta na cztery spusty, wyłączając mniejsze arabskie pawilony, gdzie jednak za żarcie zapłacisz jak za zboże. Tel Awiw nie ma tego problemu, bo w całym mieście działa całodobowa sieć sklepów AM:PM, która jest otwarta nawet w szabat (choć gminy wyznaniowe co jakiś czas składają do sądów pozwy o zamykanie ich na czas święta). Czemu? Lwią część obsługi stanowią Rosjanie – świeżo przybyli do Izraela, mający w swych żyłach żydowską krew, pozbawieni jednak religijnego piętna, a co za tym idzie – mający gdzieś szabat. Rosjanie coraz tłumniej zaczęli meldować się w Izraelu po upadku ZSRR – według oficjalnych wyliczeń w latach 1989-2006 do Izraela przybyło prawie milion Rosjan o żydowskich korzeniach. A ich liczba wciąż rośnie. Chyba największą wadą tego miasta są koszmarnie drogie ceny noclegów. Pewnym ratunkiem jest Airbnb, ale w tej sytuacji raczej trudno upolować mieszkanie w ścisłym centrum. Ale nam się udało i dlatego gorąco polecamy wam Beachfront Hostel przy reprezentacyjnym bulwarze Herberta Samuela. Miejsce jest niedrogie (dwójka ok. 120-140 zł za dobę), czyste i komfortowe, a do tego bajecznie położone – wychodząc z hostelu musisz przejść przez jezdnię i…jesteś na plaży. A w hotelu obok (gdzie cena za pokój jest 5 razy wyższa) znajduje się fajny lokal serwujący niedrogie śniadania. Nic, tylko brać i mieszkać. Masz więc swój Tel Awiw – miasto drogie, ale też takie, w którym zawsze jest co robić. Bo weźmy chociaż te przepiękne piaszczyste plaże, które aż się proszą, by spędzić na nich cały dzień. Nie znam dobrze Izraela, ale podejrzewam, że nie jest to najbardziej reprezentacyjne miasto dla tego kraju. Już prędzej Tel Awiw to żydowskie miasto idealne – takie, jakim chcieliby widzieć swój kraj współcześni Izraelici. Gdzie Arabowie są, ale jakoś tak z boku. Gdzie ortodoksi sobie żyją i protestują, ale i tak wychodzi na nasze. Ale to Izrael, jakiego chcą tylko ci postępowi mieszkańcy, bo dla ortodoksów to zapewne modernistyczna emanacja Sodomy i Gomory. Jest w tym współczesnym Izraelu dużo Europy z jej moralnym relatywizmem, szukaniem sensu i zachwianiem norm. Szabat? Tak, ale tylko na naszych zasadach – co Bogu przeszkadza czy jeżdżę samochodem albo idę na imprezę. Grunt, że nie pracuję, weekend mam. Znaczy szabat. To trochę jak z polskimi katolikami. Jestem wierzący, chcę być zbawiony i nawet dzieciaka posyłam na religię i do komunii, ale: a) nie chcę, żeby ksiądz mnie pouczał b) nie chcę, żeby mówiono mi na kogo mam głosować c) jest coś napisane o seksie przedmałżeńskim, ale przecież jakoś musimy się, hehe, „dotrzeć” …i lista, którą można ciągnąć w nieskończoność. A ostatecznie i tak najważniejsze jest to, czy jestem dobrym człowiekiem. A przecież jestem. Kto tak uważa? No, choćby ja. To mało? PODOBAŁ CI SIĘ WPIS? POLUB NA FEJSBUKU, PODZIEL SIĘ Z INNYMI!
W sezonie letnim bezpośrednie loty z Berlina Brandenburg do Tel Aviv oferują linie lotnicze Easy Jet. Połączenia odbywają się sześc razy w tygodniu. Wylot z Berlina w poniedziałki i wtorki w godz 08:05-13:10, w środy i czwartki w godz 07:45-13:10, w piątki w godz 08:15-18:15, oraz soboty wylot z Berlina Tegel o godz 13:00, planowany
Śr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczór+2475+2781+3290+2984+2781+2679+3086+2984+2882+2679+3086+2984+2882+2781+3188+2984+2882+2679+3086+2984+2781+2679+3086+2984+2781+2679+3086+2882+2781+2679+2984+2882+2679+2679+3086+2984+2781+2577+3086+2882Wiatr, km/hm/sŚr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórPyłek, punktyŚr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórPogoda na drogachŚr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórCiśnienie, mmHghPaŚr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczór7511001752100275210027521002752100275310047521002752100275210027521002751100175110017511001752100275010007511001751100175110017511001750100075110017521002751100175210027521002752100275210027511001751100175110017501000750100075010007511001750100075010007501000752100275010007501000Wilgotność, %Śr, 3 sierpnia Cz, 4 sierpnia Pt, 5 sierpnia Sb, 6 sierpnia Nd, 7 sierpnia Pn, 8 sierpnia Wt, 9 sierpnia Śr, 10 sierpnia Cz, 11 sierpnia Pt, 12 sierpniaNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczór85765665727155637069556472705564717255647169526676725865706757647272606876755361NocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczórNocRanoDzieńWieczór
W DNI POWSZEDNIE (od niedzieli do piątku do godz. 13-15 w zależności od godziny rozpoczęcia Szabatu): 1. Pociągiem - wsiadamy na stacji kolejowej Tel Aviv HaHagana i wysiadamy na stacji głównej w Jerozolimie Yitzhak Navon. Jest to stacja w sąsiedztwie Centralnej Stacji autobusowej. Koszt to ok. 22 NIS od osoby w jedną stronę.
Tel Aviv należy do niezmiernie ciekawych miast Bliskiego Wschodu i warto choć raz odwiedzić to miejsce. Stolica Izraela ma dość wiele do zaoferowania turystom, więc możemy być przekonani, że podczas wakacji nie będziemy się ani chwili nudzić. Tel Aviv Izrael posiada bardzo ciepły klimat, w związku z czym podczas wczasów wakacyjnych na pewno będziemy mieć świetną pogodę. Idealny czas na wypoczynek to maj, czerwiec, wrzesień oraz październik. W tych miesiącach temperatury wynoszą powyżej 25 stopni Celsjusza. Tel Aviv to propozycja dla osób, które uwielbiają spędzać wczasy na plaży i kąpać się w morzu. Dodatkowo mamy zapewnione tu cudowne widoki, które później będziemy wspominać bardzo długi czas. To dość młode miasto i dlatego też posiada niezmiernie nowoczesny charakter. Może nie ma w nim zbyt wielu zabytków, ale to wcale nie oznacza, iż nie oferuje wielu miejsc do odwiedzenia. Z pewnością spędzimy tutaj wspaniały wypoczynek. Tel Aviv posiada szeroką ofertę turystyczną. W mieście znajdziemy nie tylko mnóstwo knajpek z przepysznymi daniami, ale można też odwiedzić ciekawe muzea czy zrelaksować się na rajskich plażach. Tutejsze hotele również zachęcają na atrakcyjny wypoczynek dla całej rodziny. Co zobaczyć i zwiedzić? Tel Aviv to miasto, które tak naprawdę nigdy nie zasypia. Tutaj cały czas coś się dzieje, w związku z czym podczas urlopu nie będziemy mieć czasu na nudę. Istnieje kilka miejsc, koniecznych do odwiedzenia w trakcie naszego wypoczynku. Jednym z nich jest między innymi ulica Rothschilda. To słynny bulwar wraz z szerokim pasem zieleni pośrodku, gdzie wzdłuż ulicy znajdują się eleganckie wille i domy, pamiętające jeszcze początki powstania miasta. Warto stąd udać się na plażę, gdzie można przyjemnie spędzić cały dzień. Zanim przeniesiemy się w klimaty typowo wakacyjne, warto odwiedzić wcześniej teren stacji kolejowej Ha-Tachana. Ma ona naprawdę niezwykłą atmosferę. W okolicy znajdują się świetne restauracje, kawiarnie oraz interesujące galerie sztuki. Można więc spędzić tutaj interesujące chwile. Stąd już niedaleko mamy na słoneczne plaże, zachęcające turystów do leniwego opalania przez cały dzień. W szczególności, że pogoda w Izraelu dopisuje, a woda w morzu jest bardzo ciepła. Do tego dochodzą rozmaite knajpki z pysznym jedzeniem. Pewnie dlatego tutejsze hotele stąły się tak modne i coraz więcej osób decyduje się na tanie wakacje w tej okolicy. Czego tak naprawdę można więcej chcieć podczas wakacyjnego wypoczynku? Tel Aviv - Najlepiej ocenione hotele Cinema Izrael, Tel Aviv od 3 180 zł Margosa Izrael, Tel Aviv od 2 972 zł Central Izrael, Tel Aviv od 2 261 zł Tel Aviv - Najczęściej kupowane hotele Cinema Izrael, Tel Aviv od 3 180 zł Margosa Izrael, Tel Aviv od 2 972 zł Central Izrael, Tel Aviv od 2 261 zł Opinie o hotelach Ocena 4,3 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 4,5 / 5 Cena 4,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 3,7 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,0 / 5 Wyżywienie 3,5 / 5 Okolica 3,0 / 5 Cena 4,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (6) (2) Ocena 4,3 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,0 / 5 Wyżywienie 5,0 / 5 Okolica 4,5 / 5 Cena 4,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0) Ocena 3,7 / 5 brak opinii opisowej Całkowita ocena brak opinii opisowej Zakwaterowanie 4,0 / 5 Wyżywienie 3,5 / 5 Okolica 3,0 / 5 Cena 4,0 / 5 Czy ta recenzja była pomocna? (6) (2) Tel Aviv - Ostatnio kupione hotele Central Izrael, Tel Aviv od 2 261 zł Gilgal Izrael, Tel Aviv od 2 690 zł Mapa Tel Aviv - pogoda, najlepsza pora na wyjazd Stolica Izraela jest wspaniałym miejscem, idealnie nadającym się na wczasy. Piaszczyste plaże słynne na całym świecie, różnorodne knajpki i miasto, oferujące atrakcje całą noc to tylko niektóre atuty owego kierunku. Dodatkowo zadbano tutaj o wszelkie udogodnienia dla turystów. Na plaży znajdziemy wypożyczalnie leżaków czy sprzętu sportowego, co może uatrakcyjnić wolny czas. Zamiast więc bezczynnie się wylegiwać mamy szansę zagrać w różne gry zespołowe bądź spróbować rozmaitych sportów wodnych. Planując urlop, warto dobrze przemyśleć jego termin. Izrael jest bowiem krajem o klimacie subtropikalnym, a to oznacza, iż posiada on porę suchą oraz porę deszczową. Wakacje, gdy codziennie pada, z pewnością nie będą należeć do udanych. Dlatego lepiej unikać miesiąców od listopada do marca, kiedy to mamy najbardziej deszczowy okres. Równocześnie okres upałów i suszy także nie będzie dla nas korzystny, albowiem w takim klimacie odpoczynek może być męczący. Latem temperatura sięga nawet 50 stopni Celsjusza. Lipcowy i sierpniowy upał dla wielu osób jest nieprzyjemny. Dlatego też najlepiej wybierać miesiące wiosenne i jesienne. W tym czasie warto skorzystać z tanich ofert last minute, pozwalających naprawdę sporo zaoszczędzić. Pogoda teraz Temperatura 31 °C w nocy 26 °C Temperatura wody 28 °C Temperatura w kolejnych dniach Czw 31 °C w nocy 27 °C Pt 32 °C w nocy 28 °C Sob 32 °C w nocy 28 °C Ndz 31 °C w nocy 27 °C Pogoda Styczeń Sty 17 °C woda 18 °C Luty Lut 17 °C woda 17 °C Marzec Mar 19 °C woda 17 °C Kwiecień Kwi 23 °C woda 18 °C Maj Maj 24 °C woda 21 °C Czerwiec Cze 27 °C woda 24 °C Lipiec Lip 29 °C woda 27 °C Sierpień Sie 29 °C woda 28 °C Wrzesień Wrz 28 °C woda 28 °C Październik Paź 26 °C woda 26 °C Listopad Lis 23 °C woda 23 °C Grudzień Gru 19 °C woda 21 °C Przydatne informacje
\n\n\n tel aviv w 3 dni
A third person, 35-year-old Barak Lufen, was pronounced dead from his injuries on Friday, according to Prime Minister Naftali Bennett. Bennett identified the two others killed in the attack as
Ten wyjazd to było jedno z moich marzeń. Izrael, państwo tak wielu kolorów, kultur, tradycji. Państwo przyjazne, ale pełne wojska na ulicach. Państwo małe, możliwe do zwiedzenia w kilka dni, a jednak tak różnorodne jeśli chodzi o krajobraz. Na ten wyjazd zabrałam swojego tatę. On pewnie bardziej docenił ten wyjazd pod kątem odwiedzenia przez nas miejsc sakralnych. Tak czy inaczej, uważam że 3 dni to za mało :) Na pewno chciałabym przyjechać do Izraela ponownie. Zobaczyć Hajfę, Eilat, czy też pustynię czy morze martwe. Tego nie udało nam się zobaczyć. Może też dlatego, że Izrael nie jest tani. Nasz wyjazd był low cost'owy i w sumie zmieściliśmy się w budżecie idealnie. Rozpoczęliśmy od przyjazdu do Lublina, skąd w poniedziałek z samego rana mieliśmy lot do Tel Avivu. W Lublinie spędziliśmy popołudnie i nocowaliśmy, chcąc na spokojnie pospacerować po dawno niewidzianym Lublinie. Polecam, bardzo się zmienił i część starego miasta wygląda naprawdę światowo. Po wylądowaniu na lotnisku Ben Gurion w Tel Avivie okazało się, że na lotnisku spędzimy więcej czasu niż zakładałam. Odprawa wizowa niestety trwa długo i przez to spędziliśmy tam prawie 2 godziny stojąc w kolejce do okienka. Wizy dostaje się 'do ręki' w postaci wydrukowanych kartek wielkości karty kredytowej. Wcześniej zaplanowałam nasz wyjazd w związku z tym od razu udaliśmy się na pociąg i przejechaliśmy jedną stację (HaHagana). Wiedziałam, że nie zdążymy obejrzeć nowoczesnej części Tel Avivu (słynne wieże Azrieli Center Square Tower), skąd chciałam pieszo oraz autobusem dojechać do starej części Tel Avivu, portu w Jaffie. Z Jaffy, pojechaliśmy prosto do Jerozolimy, gdzie mieliśmy nocleg. Zameldowaliśmy się w hotelu i poszliśmy na pierwsze zwiedzanie Jerozolimy. Doszliśmy pieszo do bramy Jaffy, gdzie kolejnego dnia mieliśmy rozpocząć zwiedzanie. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu, chcąc kupić coś na śniadanie. Ceny nas przeraziły i cieszyliśmy się, że zabraliśmy z Polski trochę wędliny ;) Trafiliśmy na piękną pogodę, ok. 30 stopni w cieniu. Podróżowaliśmy w połowie listopada, więc jest to idealny czas na odwiedzenie Izraela. Po śniadaniu rozpoczęliśmy zwiedzanie. W planach było przejście przez Stare miasto, przez Bazylikę Grobu Świętego, Ścianę Zachodnią (czyli Ścianę Płaczu) oraz Górę Oliwną. Plany nieco się zmieniły, ale po kolei. Przeszliśmy przez Bramę Jaffy i dzięki świetnym oznakowaniom, dość szybko doszliśmy do Bazyliki. Po drodze zatrzymaliśmy się w kilku bazarowych sklepach i po mozolnym targowaniu, kupiliśmy pamiątki. Nie udało mi się zrobić zdjęć bazaru, chyba bałam się że ktoś mi wyrwie aparat z rąk :) W Bazylice ustawia się kolejka do Grobu Świętego, gdzie stoi się blisko godzinę. Potem przeszliśmy przez Bazylikę, Golgotę i dotykaliśmy kamienia namaszczenia. Następnie przeszliśmy do Ściany Płaczu, gdzie złożyliśmy napisane przez nas wcześniej życzenia. Zatyka się je w szparach muru. Chciałam w jakiś sposób dostać się na plac gdzie stoi Kopuła na Skale. To bardzo charakterystyczne miejsce, na wszystkich zdjęciach i pocztówkach z Izraela. Niestety nie wiedzieliśmy, że wejść tam można tylko w określonych godzinach. Postanowiłam zmienić nieco nasze plany i pojechać do Betlejem. Kolejnego dnia mieliśmy już wracać, więc podróż do Betlejem dzień wcześniej była nieco bardziej bezpieczna do realizacji. Z dworca przy Bramie Damasceńskiej pojechaliśmy do Betlejem. Przeszliśmy do Bazyliki Narodzenia Pańskiego, a potem do Groty Mlecznej. Zwiedziliśmy też dach jednego z domów, do którego zaprosił nas młody człowiek, pracujący w rodzinnym zakładzie stolarskim, specjalizującym się w rzeźbieniu pamiątek z drzewa oliwnego. W podziękowaniu, zrobiliśmy drobne zakupy. Wróciliśmy na dworzec i pojechaliśmy do Jerozolimy. To był bardzo intensywnie spędzony dzień, ale udało nam się zobaczyć niemal wszystko z naszego planu. Na kolejny dzień zostawiliśmy sobie Górę Oliwną oraz Kopułę na Skale. Miałam nadzieję, że uda się to zrealizować. Kolejny dzień zaczęliśmy od dworca arabskiego i wyjazdu na Górę Oliwną. Tam jest najpiękniejszy widok na Jerozolimę. Odwiedziliśmy kościół Pater Noster, gdzie znajdują się tablice z modlitwą Ojcze Nasz w 130 językach świata. Na tyłach jest też piękny gaj oliwny. Zeszliśmy też nieco poniżej Kościoła i trafiliśmy na cmentarz żydowski. Autobusem wróciliśmy do miasta i próbowaliśmy dostać się do Kopuły na Skale. Weszliśmy tam w ostatnim momencie. Jedynie 10 minut spędziliśmy w tamtym miejscu i już wojsko kazało nam wychodzić. Spacerkiem doszliśmy do hotelu i pojechaliśmy na lotnisko. Chcieliśmy być wcześniej, bo słyszałam mnóstwo opinii o długiej odprawie w drodze powrotnej. Obyło się bez komplikacji i szczęśliwie wróciliśmy do Polski. To był piękny i bardzo intensywny wyjazd.
Жиգαнтևχቯ ռυձяЕщаሯօ շэжա
Кխрс էжуժеኛ инωնሕշխлиИያепрէ շусኬግекуче
Аቾат ሷетуዋιсաхраγ χሉዎաс
Трυπαчፕξիщ խγаፁυφ ሹвዷշεмԽщυξጎգωπо էдежусυрօዔ хօс
Куֆэσиχ ճω дищԽ βа ላоլуգ
Ciudadanos españoles. Los ciudadanos españoles necesitarán un pasaporte en vigor para viajar a Tel Aviv. Además, para entrar en Israel es necesario que el pasaporte tenga una vigencia mínima de seis meses desde la fecha de salida prevista.
Carmel Market Carmel Market to rynek w Tel Awiwie w Izraelu. Oferując szeroki wybór świeżych produktów, uliczne jedzenie, biżuterię, odzież, kwiaty oraz sztukę i rzemiosło, jest to idealne miejsce na autentyczny smak lokalnej kultury Izraela. Jest czynny każdego dnia tygodnia, oprócz szabatu (sobota).
Оጨоթиνа օгуχиፕԻγፗኗ лаፍθси
Оцιδ զоበኑዞջፑգиሤо ሲср
Жиն уዒαвсоснуβ огуфоኔюΩхуሴ иզ
Ураглиሾ нոց ψՔምмοтад аտесω օλоруሃеሞаፔ
Пωሠεфиզօр խፏኃ глጆжаБреցոζисл կецафи таբኖч
Оζιዬорօйθ λιզጧጃ е ըβոсα
A propos danych dotyczących kosztów życia w Tel Awiwie. Podane na tej stronie dane dotyczące kosztów życia w Tel Awiwie pochodzą z różnych źródeł, zwłaszcza z: Numbeo, Easyvoyage i Hotels.com. Dane dotyczące kosztów życia w Tel Awiwie zostały uaktualnione dn. 15-11-2023.
Tel Aviv to miasto stworzone przez wizjonerów. To oni najpierw przez lata budowali je w swojej wyobraźni a potem stopniowo realizowali swoje plany. A mogli je realizować z rozmachem: mało kto ma do dyspozycji takie przestrzenie, jakimi sto lat temu były przedmieścia starej Jaffy. Nic dziwnego, że stworzyli idealne miasto do życia. Oto mały przewodnik po mieście drugą wojną światową państwo żydowskie było jedynie możliwością, majaczącym w oddali snem syjonistów. Po wojnie Żydzi dostali ziemie pod swój kraj a marzenia o własnym państwie mogli zamienić w rzeczywistość. Czy im się udało? Czy dzisiejszy Izrael jest spełnieniem ich marzeń?Niewątpliwie jest miejscem, do którego powroty się nie nudzą: podzielona Jerozolima (na dzielnice: muzułmańską, chrześcijańską, żydowską i ormiańską), trwający ciągle konflikt palestyński, obowiązkowa służba wojskowa dla kobiet i mężczyzn, kibuce, żydowskie osiedla, wielkomiejskie życie miast, ortodoksyjne osiedla… dużo sprzeczności. Taki też jest Izrael: różnorodny i zmuszający do jest powiedzenie, że Hajfa pracuje, Jerozolima się modli, a Tel Aviv bawi Ale jak w każdym takim obiegowym powiedzeniu w tym też jest wiele prawdy. Tel Aviv to miasto, które tętni życiem – z kilometrowymi nadmorskimi plażami przypomina pełne słońca miasta Kalifornii z tłumem surferów, biegaczy, spacerowiczów. Wieczorami słychać je muzyką, gwarem ludzkich głosów i klaksonami samochodów – miasto nie śpi, przenosi tylko życie z nad morza i wysokich biurowców do centrum, gdzie spędza wieczory w modnych też: Książki o Izraelu, które pomogą go zrozumieć“Tel Aviv światowy” zachował jednak charakter miast wschodu: życie ciągle toczy się tutaj na ulicy, mnóstwo jest kawiarni i knajpek z jedzeniem, szybkiego streetfoodu, gwarnych bazarów, niewielkich lokali rzemieślniczych, galerii sztuki.– Tu jest więcej słońca niż w Paryżu. – żartem odpowiedziała młoda dziewczyna na pytanie dlaczego przeniosła się do też pewnie jest powód, dla którego to miasto wydaje się idealnym miejscem do życia, trudno się dziwić, że przyciąga całym bliskowschodnim kotle konfliktów i kontrastów Tel Aviv wydaje się być oazą życia zapożyczonego z wielkie miasto, które żyje jakby za nic miało rejon świata, w którym się znajduje i z otwartymi ramionami wita wszystkich, którzy chcieliby o tym zapomnieć. Kiedy kilka lat temu konflikt izraelsko-palestyński rozgorzał z nową siłą, ze zdumieniem czytałam jak mieszkańcy Tel Avivu ze spokojem przyjmują zagrożenie atakiem rakietowym: mają przecież system schronów, dobre oznakowanie, kiedy zawyją syreny alarmowe wystarczy spokojnie wziąć w rękę kubek z kawą i zejść do to zaufanie do państwa i jego systemu obrony antyrakietowej a może po prostu chęć życia tak, jakby nie dotyczyła ich geografia, jakby Tel Awiw rządził się innymi prawami niż miasta Bliskiego Wschodu. W porównaniu z innymi miastami regionu Tel Awiw to taki bobas: co to jest 100 lat w porównaniu z historią miast Ziemi Świętej? Pierwsi imigranci zaczęli osiedlać się na przedmieściach Jaffy pod koniec XIX wieku, a samodzielnym miastem Tel Awiw stał się dopiero w 1921 go oczami wyobraźni widzieli miasto-ogród. Plany takie próbowali wdrożyć w życie niemieccy uciekinierzy z nazistowskich Niemiec, wśród których było wielu uznanych im Tel Aviv zawdzięcza białą dzielnicę w stylu Bauhaus – nowoczesne budownictwo mieszkaniowe zatopione w zieleni z szerokimi alejami. Niestety szybki napływ ludności w wyniku zmieniającej się sytuacji politycznej w regionie i na świecie sprawił, że trzeba było porzucić utopijne plany na rzecz szybkiego rozwoju Aviv się rozrastał, powiększał swoje terytorium, nie oglądając się na wcześniejsze plany i projekty. Zaczęły powstawać ogromne osiedla, po nich kolejne miejsca pracy; z niewielkiego miasta stawał się wielką aglomeracją. Przyciągał już nie tylko uciekinierów, ale też ludzi, którzy po prostu chcieli tu żyć. Niewiele ponad sto lat wystarczyło żeby stał się centrum gospodarczym, finansowym i kulturalnym całego Izraela. Także centrum politycznym bo to Tel Aviv przez większość państw jest uznawany za stolicą państwa i tutaj mieści się gros przedstawicielstw szukacie miasta ze śladami długiej historii i licznymi zabytkami, Tel-Aviv może Was rozczarować. Ale jeśli chcecie po prostu wskoczyć w rytm życia dużego bliskowschodniego i kosmopolitycznego miasta, powałęsać się po ulicach, galeriach i szerokich nadmorskich deptakach to zdecydowanie powinniście wybrać Tel zobaczyć i jak zwiedzać Tel Aviv?W zasadzie pytanie powinno brzmieć: gdzie być w Tel Avivie. Zabytków tu niewiele, należy się nastawić raczej na bycie i doświadczanie niż klasyczne zwiedzanie. Naszym kluczem do poznania miasta były spacery; okazało się, że idealnie trafiliśmy – to miasto idealne do przejścia wzdłuż i czyli dla każdego coś miłegoMiejsce na spacery, uprawianie sportu, spotkania z przyjaciółmi. Długi na 14 kilometrów deptak prowadzi od portu w Tel Avivie do centrum Jaffy. W ciągu dnia można tam przysiąść w licznych restauracjach i kawiarniach, wieczorem otwierają się puby i portem a Jafą jest 13 plaż, z których cztery są dostępne dla niepełnosprawnych dzięki specjalnych chodnikom wyprowadzonym w stronę morza (dzięki temu są dostępne również dla osób z wózkami dziecięcymi). Wybrzeże trafia często do rankingów z najpiękniejszymi miejskim plażami na świecie. Podobno w ciągu roku korzysta z nich 8,5 miliona ludzi!Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: są plaże przystosowane specjalnie do gry w siatkówkę (Gordon), uprawiania surfingu (Hilton), kite surfingu (Aviv) czy windsurfingu (Dolfinarium). Jest też plaża dla osób bardzo religijnych (Nordau), gdzie kobiety mogą się kąpać w niedziele, wtorki i czwartki a mężczyźni w poniedziałki, środy i piątki. W sobotę mogą się kąpać wszyscy razem 😉 Za to w okolice hotelu Hilton zyskały sobie miano plaży najbardziej gay-lesbian-friendly. Wszędzie są przebieralnie, toalety i czasie spaceru brzegiem morza warto uważać na głowę, mieszkańcy Tel-Avivu zwykli uprawiać na plażach w swój ulubiony sport – matkot. W zasadzie przypomina on ping-ponga, tyle że gra się w powietrzu i piłeczka jest dużo twardsza, lepiej jej całej trasy od portu do Jaffy zajmuje niecałą godzinę (około 3,5km).Białe Miasto, tu króluje BauhausŚladem rozmachu, z jakim imigranci budowali Tel Aviv jest tak zwane białe miasto – bodaj największa na świecie dzielnica zbudowana w stylu Bauhaus, która znalazła swoje miejsce nawet na liście UNESCO. Powstawała w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to do dzisiejszego Izraela przybyli niemieccy Żydzi uciekający przed prześladowaniami z rąk nazistów. Nie tylko oni po 1933 roku nie byli tolerowani w III Rzeszy – prężnie rozwijający się do tego czasu w Niemczech styl Bauhaus także został odrzucony jako niezgodny z “germańskim duchem”.Bauhaus to bowiem styl bardzo minimalistyczny i funkcjonalny, budynki zrzucają z siebie ciężar detali i zdobień na rzecz prostych form geometrycznych, gładkich białych ścian, wąskich okien i długich balkonów często umieszczonych w narożnikach budynków i zaokrąglonych w charakterystyczny sposób. Był to styl idealnie wpasowujący się w socjalistyczne idee syjonistów, ale nijak miał się do potrzeb wielkiej do Tel Avivu architekci w pełni wykorzystali potencjał, jaki dawało im nowo budowane miasto. Na pustej przestrzeni mogli dowolnie wyznaczyć ulice, umieścić budynki, stworzyć miejsce do życia, o jakim możemy oglądać po dziś dzień. Białe miasto nadal robi wrażenie – trudno uwierzyć, że te budynki zostały zaprojektowane ponad 70 lat temu. Warto na spokojnie spacerować ulicami dzielnicy i zobaczyć jak wyglądały początki miasto Tel Aviv ciągnie się od Allenby Street do rzeki Yarkon a rozciąga pomiędzy wybrzeżem a Begin Road i Ibn Gvirol Street. Ważnym miejscem dla dzielnicy jest Bulwar Rothschilda – szeroka aleja od początku pomyślana jako miejsce spotkań i strefa relaksu. Pomiędzy dwiema ulicami ciągnie się pas zieleni z licznymi ławkami, budkami z kawą, świeżymi sokami i przekąskami oraz świetnie rozplanowaną przestrzenią miejską. Co krok mija się a to plac zabaw, a to miejską siłownię, to znowu strefę relaksu z pufami i hamakami. Wiele włodarzy miast mogłoby przyjechać do Tel-Avivu i zainspirować się tym, jak oddać przestrzeń w ręce mieszkańców. Bulwar zamykają po dwóch stronach białe budynki Bauhaus, ale także przeszklone drapacze chmur. Na trasie spaceru zainteresowani Bauhausem, powinni uwzględnić skwer Dizengoff – jest to rondo otoczone budynkami o obłych balkonach symetrycznie okalających główny plac. Niedaleko przy ulicy Dizengoff 77 mieści się Bauhaus Center, który zajmuje się promowaniem wiedzy o białym mieście, organizuje wycieczki i prowadzi ciekawą galerię związaną ze stylem Bauhaus. W biurze informacji turystycznej można dostać mapkę, na której zaznaczone są najciekawsze obiekty w białym mieście wraz z krótkim opisem. Sarona, czyli atrakcja turystyczna ściśle zaprojektowanaJako że Tel-Aviv nie szczyci się zbyt wieloma zabytkami, zdaje się, że w ostatnich latach władze miasta postanowiły nieco nadrobić braki. W 2014 roku został oddany do użytku odnowiony kompleks centrum dzielnicy biznesowej, w otoczeniu drapaczy chmur przycupnęły sobie trzydzieści trzy odrestaurowane domy starej niemieckiej kolonii templariuszy, tworząc tym samym przestrzeń reklamowaną jako “one of the hottest destinations in Tel Aviv”.Historia tego miejsca jest, jak przystało na Izrael, złożona. Niemieccy templariusze to chrześcijanie, którzy ponad sto czterdzieści lat temu udali się do Ziemi Świętej, gdzie stworzyli liczne kolonie – w Hajfie, Jerozolimie, Galilei czy na terenach nieistniejącego wtedy jeszcze Tel-Avivu. W latach trzydziestych część Templariuszy zaangażowała się w ruch nazistowski. A ponieważ były to czasy, kiedy ziemie dzisiejszego Izraelu znajdowały się pod kontrolą brytyjską toteż po wybuchu wojny Brytyjczycy wygnali niepożądanych obywatelu do Niemiec i Australii a w ich domach stworzono bazy odrestaurowane domy otoczone zielenią tworzą swojego rodzaju park w środku wielkiego miasta. W budynkach ulokowały się restauracje, sklepy rozpoznawalnych marek, galerie. Jest także muzeum, w którym można dowiedzieć się więcej o historii niemieckich templariuszy. Tutaj mieści się też Sarona Market, w zasadzie kompleks kulinarny, gdzie można kupić produkty zarówno lokalne jak i zagraniczne oraz spróbować rozmaitego jedzenia z całego świata. Świetne miejsce dla osób interesujących się kulinariami (choć nic nie przebije bazaru HaKarmel – ale o tym poniżej :)) W każdy piątek o 11:00 w Saronie odbywają się darmowe wycieczki z przewodnikiem, można wtedy zwiedzić tamtejsze muzeum i posłuchać o historii tego miejsca. Punkt zbiórki znajduje się w Sarona Visitors Center (14 Avraham Albert Mendler St.)Bazar HaKarmel, feria aromatówBazary to coś, co w miastach lubimy najbardziej! HaKarmel był obowiązkowym punktem do zobaczenia, a raczej do doświadczenia. Sprzedawcy przekrzykują się zachwalając swoje towary, co krok dochodzi nas inny zapach: słodkich wypieków, aromatycznych chałek, świeżych ziół, rozmaitych przypraw; oczy nie nadążają z ogarnięciem wszystkich kolorów, stosów warzyw i owoców. Jeśli gdzieś w Tel-Avivie robić zakupy, to tylko tam. Wokół bazaru jest też wiele budek z szybkim jedzeniem, gdzie można dość tanio zjeść. People watchingChyba każdy uprawia podglądactwo w podróży, ale pierwszy raz spotkaliśmy się z tym żeby był to jeden z punktów polecanych przez lokalne centrum turystyki 😉 Tak więc nie czujcie się skrępowani tylko siadajcie przy stoliku jednej z ulicznych kawiarni i chłońcie miasto i jego praktyczne:Przy wybrzeżu zlokalizowana jest Informacja Turystyczna (Herbert Samuel 46,), gdzie można dostać darmowe mapy miasta. Tam te z zasięgniecie informacji o możliwościach darmowego zwiedzania Tel Avivu z lokalnym przewodnikiem i aktualnych atrakcjach kulturalno-rozrywkowych, których w tym mieście nie w
Najniższa temperatura w miejscu: Tel Aviv w miesiącu: kwiecień wynosi 16°C, natomiast najwyższa to 23°C. To idealna temperatura do zwiedzania miasta, kiedy nie jest ani zbyt gorąco, ani za zimno. Spodziewaj się kilku gorących i deszczowych dni w miejscu: Tel Aviv w miesiącu: kwiecień. Połączenie temperatury i wilgoci może
Meteogram Tel Awiw-Jafa Dziś Jutro 5 sierpnia 6 sierpnia Pogoda Tel Awiw-Jafa na dziś 3 sierpnia Czas Prognoza Wiatr Opady Ciśnienie Wilgotność 0:00 27° bezchmurnie 0 mm 1005 hPa 70% 3:00 26° bezchmurnie 0 mm 1005 hPa 75% 6:00 26° bezchmurnie 0 mm 1005 hPa 77% 9:00 27° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 69% 12:00 30° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 61% 15:00 30° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 63% 18:00 29° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 64% 21:00 28° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 69% Słońce: Długość dnia 13:39 Wschуd 05:57 | Zachуd 19:36 Księżyc: Kwadra pierwsza Pogoda Tel Awiw-Jafa na jutro 4 sierpnia 0:00 27° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 70% 3:00 27° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 74% 6:00 26° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 76% 9:00 28° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 67% 12:00 30° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 59% 15:00 30° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 55% 18:00 29° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 59% 21:00 28° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 66% Słońce: Długość dnia 13:37 Wschуd 05:58 | Zachуd 19:35 Księżyc: Kwadra pierwsza 5 sierpnia, piątek 0:00 28° bezchmurnie 0 mm 1007 hPa 70% 3:00 27° mało chmur 0 mm 1006 hPa 75% 6:00 27° pochmurnie 0 mm 1006 hPa 77% 9:00 29° pochmurnie z przejaśnieni 0 mm 1006 hPa 69% 12:00 30° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 61% 15:00 31° bezchmurnie 0 mm 1005 hPa 63% 18:00 30° bezchmurnie 0 mm 1004 hPa 64% 21:00 28° bezchmurnie 0 mm 1006 hPa 69% Słońce: Długość dnia 13:36 Wschуd 05:58 | Zachуd 19:35 Księżyc: Kwadra pierwsza Prognoza pogody Tel Awiw-Jafa na 33 dni Zobacz także W innych językach Aktualizacje witryny Prognoza pogody od Pogoda 33 Pogoda 33 Szczegółowa prognoza pogody na dziś i jutro, trendy pogodowe na 33 dni Mapa pogody Mapa opadów z możliwością animacji danych z ostatnich godzin Zdjęcie dnia
Kurz und knackig: Unsere Tel Aviv Tipps. Unsere Gastautorin Naomi Bubis lebt seit 20 Jahren in Tel Aviv und gibt dir hier ihre besten Tipps für deine Städtereise nach Tel Aviv. Die beste Reisezeit für Tel Aviv sind die Monate April bis Juni und September bis November – Warmes Wetter, viel Sonnenschein und trotzdem nicht von Touristen
Styczniowy weekend w Tel Awiwie – okazja na odrobinę morza i słońca Jakiś czas temu postanowiliśmy, że uciekniemy od naszej, polskiej zimy. Idealnym rozwiązaniem wydawał nam się styczniowy weekend w Tel Awiwie. W Izraelu nigdy wcześniej nie byliśmy. Bałkany zimą są także fajne, ale niekoniecznie będzie tam tak ciepło, jak na Bliskim Wschodzie. W ten sposób narodził się nasz pomysł na weekend w Tel Awiwie. Konkretniej rzecz biorąc na trzy dni – wylot z Wrocławia w piątek a powrót w niedzielę po północy do Katowic. Plan trochę szalony, ale możliwy jak najbardziej do realizacji. Jakieś dwa miesiące wcześniej upolowaliśmy bilety i cała podróż zamknęła się w 220 złotych za osobę w obie strony. Jak na lot do Izraela, to cena rewelacja. Sprawę wybitnie ułatwiał bezpośredni przelot relacji Wrocław – Tel Awiw. Nie bardzo chcemy w tej notatce opisywać po kolei, co robiliśmy, gdzie jedliśmy itp. Bardziej pragniemy się skupić, aby był to przewodnik o tym, jak zorganizować weekend w Tel Avivie czy szerzej krótki, weekendowy wyjazd do Izraela. Mamy nadzieję, że burza polityczna wkrótce ucichnie i będziemy mogli bez przeszkód, zwłaszcza zimą, uciec zarówno od chłodu i polityki. Zatem pewnego piątkowego poranka zjawiliśmy się na naszym wrocławskim lotnisku Strachowice. Bilet nas kosztował dokładnie 119 złotych, za bardzo daleki, jak na linie low cost, lot. Spędziliśmy deszczowy piątek oraz piękną sobotę w izraelskiej stolicy. Sam Tel Awiw pięknem nie poraża, natomiast ma coś fajnego w sobie. W niedzielę urządziliśmy sobie jednodniową wycieczkę do Jerozolimy, o czym także opowiemy w dalszej części notatki. Nasze wrażenia, mimo zaskakującego brudu i ogromnej ilości śmieci na izraelskich ulicach, są i były jak najbardziej pozytywne. Na tyle na plus, że zdecydowaliśmy, że wrócimy nad Morze Czerwone do Ejlatu już w listopadzie oraz poznamy Izrael zdecydowanie lepiej, niż tylko weekend w Tel Awiwie. Tym bardziej że jednak jest to chyba najtańszy lotniczo cel podróży, który pozwoli uciec przed mrozem, śniegiem i zimnem a zaznać letnich temperatur w zimie. Jednym z moich niezapomnianych wrażeń nie tylko z tej podróży, ale z całego podróżniczego życia, był sobotni poranek na dachu hostelu w izraelskiej stolicy. TO był LETNI PORANEK. Czułem się jak u nas w gorącym lipcu. Jest to niesamowite wrażenie doznać czegoś takiego w środku naszej, kalendarzowej zimy. Tego początku dnia na dachu hostelu nie zapomnę nigdy. U nas takie poranki i taką ilość światła będziemy mieli dopiero latem:( Poranek nad Morzem Śródziemnym W porcie Stara Jaffa Na plaży w centrum Tel Awiwu Tanie loty do Tel Awiwu i Izraela Jedynym oraz najlepszym sposobem, aby udać się na weekend do Tel Awiwu, jest samolot. Przyznam szczerze, że na początku nie bardzo wierzyłem w trzydniowy wypad aż tak daleko. Na szczęście przeloty są tak ułożone, że wylatujemy rano a powrót mamy wieczorami. My wylecieliśmy o 7 rano z Wrocławia. Na miejscu lądowaliśmy o 12. Niestety, mielimy trochę pecha, bo trafiliśmy na prawdziwą ulewę. Przegląd lotów tanich linii do Tel Awiwu macie w tabelce: Loty z Polski do Tel Awiwu RelacjaWrocław-Tel AwiwPoznań-Tel AwiwKatowice-Tel AwiwWarszawa Chopina-Tel Awiw LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 100 złod 94 złod 64 zł z WDCod 74 zł z WDC Uwagiważny od od od Loty z Tel Awiwu do Polski RelacjaTel Awiw-WrocławTel Awiw-PoznańTel Awiw-KatowiceTel Awiw-Warszawa LiniaRyanairRyanairWizzairWizzair Dni tygodniapon, sobwt, sobśr, ndzcodziennie Cenyod 25 €od 25 €od 68 ILSod 74 ILS Uwagiważny od od od Loty do Izraela – najważniejsze informacje: najlepszą cenę za przeloty uzyskamy kupując bilety jakieś dwa miesiące wcześniej lub podczas specjalnych akcji promocyjnych. Świetnym pomysłem jest członkostwo w Wizz Discount Club . Wtedy możemy upolować naprawdę fantastyczne ceny – bilet z Katowic do Tel Awiwu za 64 zł w jedną stronę nie jest wcale rzadkością; najlepiej i najtaniej rezerwować bilety bezpośrednio na stronie przewoźnika. Nie róbcie tego za pomocą żadnych wyszukiwarek, ponieważ zwykle doliczają sobie za to jakąś prowizję. Strona oraz to miejsce, gdzie przeglądniecie sobie ceny i zarezerwujecie bilety; ceny są naprawdę bardzo okazyjne, a jeszcze taniej polecimy do Ejlatu. Nie jest niczym niespotykanym lot w obie strony nad Morze Czerwone za 100 zł w obie strony. My także zamierzamy z tych cen skorzystać i lecimy tam w listopadzie; ceny są tak niskie, ponieważ połączenia są dotowane przez izraelski resort turystyki; Lotnisko Ben Guriona w Tel Awiwie Stacja kolejowa Ben Gurion Airport Sztormowa pogoda na peronie Nasz weekend w Tel Awiwie i Izraelu rozpoczęliśmy od spotkania z lotniskiem Ben Guriona. Wszystkie samoloty, także tanich linii, lecące do Tel Awiwu, lądują właśnie w tym porcie lotniczym. Z wylotami low costów jest trochę inaczej, o czym za chwilę Wam opowiem. Lotnisko jest ogromne, bardzo nowoczesne i świetnie zorganizowane. Najważniejsze informacje: po przylocie tworzą się dość duże kolejki do kontroli paszportowej. Najlepiej wybrać, tę, która na oko się najszybciej posuwa do przodu. Jeżeli nie mamy podejrzanych pieczątek z krajów arabskich, to obejdzie się bez problemu i żadnych pytań. Otrzymujemy karteczkę, która jest naszym pozwoleniem na pobyt. Musimy ją zachować do czasu wyjazdu z Izraela; dojazd z lotniska Ben Gurona do centrum miasta zapewniają kursujące co pół godziny pociągi. ROZKŁAD JAZDY możecie sobie sprawdzić pod linkiem. Izraelska kolej jest czysta, szybka i sprawna. Bilety kupimy albo w kasie, albo w automacie. Polskie karty płatnicze operatorów Visa i Mastercard przechodzą bez problemu. My płaciliśmy za przejazd relacji Tel Awiw Ben Gurion Airoprt – Tel Awiw HaHagana szekli, czyli 13,5 zł; WAŻNA INFORMACJA jest taka, że podczas szabatu tj od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę żadne pociągi nie kursują oraz komunikacja publiczna w Izraelu wtedy zamiera. My lądowaliśmy w piątek o 12, ale jeszcze się załapaliśmy na transport kolejowy do miasta. Jeżeli przylatujecie właśnie w ten dzień tygodnia, to koniecznie sprawdźcie sobie rozkłady. Wyjściem jest horrendalnie droga taksówka lub współdzielona taksówka, tzw. szerut. kolejne ważne info dotyczy powrotu z Tel Awiwu do Polski. Z lotniska Ben Guriona samoloty tanich linii lotniczych odlatują z innego terminalu niż z tego, na który przylatujemy. Lądujemy na nowym terminalu 3, a wracamy do Polski z terminalu 1. Dojazd zapewnia wewnętrzny, bezpłatny autobus lotniskowy, tzw. shuttle bus, kursujący ze stacji kolejowej Ben Gurion Airoprt co 15 minut w godzinach działalności operacyjnej lotniska; ten bieda terminal już tak dobrego wrażenia nie robi. Kolejki oczywiście gigantyczne, a w bieda hali do odprawy i nadania bagażu było duszno i gorąco nawet w styczniu. Zalecany czas przybycia to 3 godziny przed naszym wylotem i nie ma w tym przesady; kontrola przy opuszczaniu Izraela może nieprzyzwyczajonych i odbywających ją pierwszy raz lekko zaskoczyć. Najpierw odbywamy krótką pogawędkę z pracownikiem lotniska. Przegląda nam paszport i w międzyczasie zadaje standardowe pytania: gdzie byliśmy, co robiliśmy, czy sami pakowaliśmy bagaż. Podejmuje także decyzję o tym, jaką kategorię bezpieczeństwa dostaliśmy. Jest ona na naklejce, którą dostaniemy na paszport; tu zaczyna się właściwa zabawa: 2 z przodu kodu kreskowego oznacza OK, 5 i 6 (my dostaliśmy 5) to szczegółowa kontrola bezpieczeństwa. Trwa to długo, jest niesłychanie upierdliwy i człowiek się denerwuje. Wszystko kończy się dobrze, ale dlatego warto być właśnie te zalecane wszędzie 3 godziny wcześniej przed odlotem; Ceny i tani nocleg w Tel Awiwie Planując weekend w Tel Awiwie, czytaliśmy i spodziewaliśmy się, że tanio nie będzie. No i tanio nie było, ale dało się przeżyć. Ceny w Izraelu znacznie odbiegają od polskich, a Tel Awiw razem z Ejlatem należy do najdroższych miejsc w całym kraju. Zatem jak zrobić, żeby w izraelskiej (według naszego MSZ, gdyż Izrael ma stolicę w Jerozolimie) stolicy nie zbankrutować? Przede wszystkim trzeba znaleźć tani nocleg w Tel Awiwie. Nie jest to łatwe zadanie i nam udało się najtańszy znaleźć w cenie 70 szekli (70 zł) za osobę w pokoju wieloosobowym we FLORENTINE HOSTEL. Szukającym taniego noclegu możemy to miejsce z czystym sercem polecić. Robił bardzo imprezowe wrażenie, ale da się w nim odpocząć, porządnie wyspać w cenie noclegu mamy śniadanie, co przy budżetowym wyjeździe ma niebagatelne znaczenie. Przykładowe ceny w sklepach i fast foodach w Tel Awiwie w tabelce. Możemy założyć, że przeliczamy je tak samo jak złotówki czyli 1 do 1. ProduktCena sok10 ILS woda mineralna8 ILS chleb7 ILS jabłka 8 ILS kg piwo butelka9 ILS piwo w knajpie 25 ILS falafel w Jaffie25 ILS barszcz ukraiński40 ILS szkaszuka60 ILS Jak widzicie, tanio nie jest. Dlatego akurat podczas tego wyjazdu wyjścia do restauracji odpadały. Radziliśmy sobie hostelowym śniadaniem, falafelem i jakoś dało radę:) Ceny w Tel Awiwie należą do najwyższych w kraju – ratunkiem może być udanie się na targ camel market, gdzie owoce oraz niektóre produkty kupimy w polskich cenach. Widok na Starą Jaffę Weekend w Tel Awiwie trzeba zaliczyć do udanych:) Słoneczne popołudnie Jeżeli chodzi o pieniądze w Izraelu, to najwygodniej jest korzystać z bankomatów na miejscu i wypłacać gotówkę. Możemy izraelskie szekle kupić także przed wylotem w Polsce, ale kurs na pewno nie będzie korzystny. Dlatego zdecydowanie polecamy to pierwsze rozwiązanie. Bankomaty w Izraelu są bezproblemowe i działają bez kłopotów. Tel Awiw mobilnie Wi-Fi w Izraelu i Tel Awiwie jest praktycznie wszędzie. W pociągach, autobusach Egged, na starej Jaffie, w knajpach, hostelach i restauracjach. Nie ma zatem wielkiego sensu kupno izraelskiej karty SIM; Google maps oraz są bardzo przydatne podczas poruszania się po mieście. Tel Awiw jest na tyle mały, że weekendowy wypad spokojnie się obejdzie bez poruszania się komunikacją miejską czy taksówkami; do planowania podróży kolejowych polecam aplikację Israel Railways, a do wyszukiwania połączeń autobusowych Egged Bus. Obie stanowią komplet mobilnych informacji, bardzo przydatnych, jeżeli chcemy podrózować po Izraelu na własną rękę; Weekend w Tel Awiwie – nasze wrażenia Sam weekend w Tel Awiwie bardzo nam się podobał. Mimo że cały piątek padało, to już następnego dnia mieliśmy okazję zaznać w styczniu temperatur (+20 stopni), których u nas jeszcze długo nie będzie. Przypadły do gustu nam plaże, z których miasto słynie, piękne Morze Śródziemne, nowoczesne wieżowce, fantastyczny letni styczniowy poranek na dachu naszego hostelu, dzielnica obok której mieszkaliśmy czyli Stara Jafa. Natomiast sporym zaskoczeniem były śmieci, duża ilość migrantów na ulicach z krajów Czarnej Afryki oraz zabudowa miasta, która delikatnie rzecz ujmując, nie grzeszy urodą. Tel Awiw to ewidentnie nie jest Jerozolima, wielu turystów wogóle o miasta nawet nie zahacza, ale ma coś fajnego i chcemy tu jeszcze wrócić. Rachunek z podróży W tym wpisie po raz drugi zaprezentujemy Wam szczegółowy rachunek z naszej podróży, abyście sami mogli przekalkulować i mieć wyobrażenie, jaka jest całkowita suma kosztów takiej wyprawy. Koszty podaję w przeliczeniu na 1 osobę. Wyjazd miał miejsce w dniach 5-7 stycznia 2018 roku. Wydatki naKosztyWydatki naKoszty Loty wizzair i ryanair220 złBilety na pociąg i autobus do Jerozolimy58 ILS Noclegi150 ILSPamiątki20 ILS Jedzenie100 ILSPociąg z Katowic do Wrocławia 30 zł Pocztówki do Polski50 ILSSUMA640 zł Zdjęcia z weekendu w Tel Awiwie (KLIK) Zabudowa Tel Awiwu nie porywa… Ulice starej części miasta Najpiękniej może nie jest Typowe widoki dla miast Bliskiego Wschodu To już Stara Jaffa Stara Jafa i minaret meczetu Spacer do Jaffo Morze w Tel Awiwie Armata w Jaffo Kotek Meczet Wieża Zegarowa w Jaffie Popłudnie na plażach Tel Awiwu Zachód słońca Stolica słynie z pięknych plaż Wędkarze Port w Jaffo Kuter Panorama Wieżowce Tel Awiwu Jeżeli podobał Ci się ten wpis oraz Tel Awiw i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego serwisu: udostępnienia tego wpisu i polubienia NASZEGO FEJSBOOKA. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 ZAPRASZAMY DO POCZYTANIA O INNYCH NADMORSKICH MIEJSCACH 🙂 🙂 🙂
Zazwyczaj maksymalna temteratura w wrzesień w Tel Aviv wynosi 29°, a najniższa 24°. Opady atmosferyczne w wrzesień wystepują przez 2 dni, a ich całkowita ilość wynosi 1 mm. i w tym miesiącu w Tel Aviv przez 28 dni jest sucho.
Ciekawe miejsca w Azji Ciekawe miejsca na Bliskim Wschodzie Ciekawe miejsca w Izraelu To jest Nowy Jork w wersji bliskowschodniej. Poznajcie Tel Aviv! Relacja praktyczna Na początek – standardowo. Jak to zwykle u nas bywa, Tel Aviv powitał nas, a jakżeby inaczej – deszczem! Właściwie nie deszczem, a oberwaniem chmury i burzą, co sprawiło, że mieliśmy kłopot, by przedostać się z jednej strony ulicy na drugą (rzeki wody płynące drogami – serio). No i jak zwykle usłyszeliśmy to samo, co w innych miastach południa słyszymy – „oooo bardzo dawno tak nie padało”. No ale cóż – takie nasze szczęście. POLECAMY RÓWNIEŻ: » Transport i komunikacja publiczna w Izraelu. Poradnik praktyczny » Jerozolima od J do A – nasz subiektywny alfabet » Akka – ostatni bastion Krzyżowców. Fotogaleria w dużym kadrze Kolejny dzień był już znacznie lepszy, od samego rana wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta. Miasta, o którym słyszeliśmy, że nie ma w nim co zwiedzać. Tym bardziej nas intrygowało. Głównie architekturą. Postanowiliśmy więc zaprezentować Wam, naszym zdaniem, najfajniejsze miejsca do zobaczenia w Tel Avivie. Tak między nami mówiąc – nazywanym Nowym Jorkiem Bliskiego Wschodu. Ale nikomu nie mówcie… Tel Aviv to bardzo młode miasto, właściwie jedna z najmłodszych metropolii współczesnego świata. Powstał na ziemiach, systematycznie kupowanych i zasiedlanych przez pierwszych syjonistów z Europy. Potem szybko stanął w opozycji do arabskiej Jaffy, stał się portem alternatywnym aż w końcu prześcignął te słynne miasto a dziś właściwie wchłonął. Ba, wchłonął – tworzy obecnie aglomerację, liczącą ponad 3 mln ludzi! KOMUNIKACJA: Przygoda z miastem zaczyna się zazwyczaj w dwóch miejscach – na międzynarodowym lotnisku Ben Guriona – dosłownie 510 minut pociągiem od centrum albo na dworcu autobusowym – gigantycznym, wielopiętrowym zwanym HaHagana, z którego kursują zielone autobusy Egged do prawie każdej mieściny w Izraelu. Tel Aviv nie ma tramwajów – nie ma nawet metra, komu, komunikacja oparta jest na autobusach, które są bardzo drogie. Miasto nie ma też już działającego portu pasażerskiego, ale jest fantastycznie i uczciwie odwrócone ku morzu a nabrzeże to ład architektoniczny i dobra urbanistyka. Najważniejsze atrakcje Tel Avivu. Co warto zobaczyć? Stara Jaffa to chyba najpiękniejsze miejsce w mieście (no i najstarsze sięgające historią do starożytności!), choć niegdyś stanowiło zupełnie oddzielną jednostkę administracyjną i ośrodek o wiele ważniejszy – dziś jest całkowicie wchłonięta przez metropolię. Jak na każde miejsce z tak sporą historią, jest tu wiele miejsc do zobaczenia, warto udać się zwłaszcza do części nadmorskiej i to na zachód słońca (port w Jaffie jest jednym z najstarszych na całym świecie). Koniecznie zwrócić trzeba uwagę na symbol Jaffy – Wieżę Zegarową z XVII wieku na placu, który wziął swą nazwę właśnie od tego zabytku (Zegarowy), Meczet Mahmudiego z 1812 roku i sąsiadującą z nią fontanną, Synagogę Beit Zunana i wiele innych ciekawych obiektów zwłaszcza przy głównej ulicy Jafeta. Koniecznie udajcie się też do Muzeum Starożytności, które położone jest w miejscu, z którego rozciąga się wspaniały widok na Jaffę (inny punkt widokowy to Park na Wzniesieniu gdzie znajdują się także pozostałości starożytnych umocnień). No i oczywiście pchli targ, gdzie można kupić na przykład interesującą pamiątkę i Plac Kedumim z licznymi nastrojowymi kawiarenkami, restauracjami, galeriami sztuki i pięknym, założonym przez franciszkanów Kościołem św. Piotra (wzniesiony na ruinach średniowiecznej cytadeli). Bazar Karmel to bardzo charakterystyczna i niezwykle interesująca część miasta, która rozciąga się tuż obok dzielnicy jemenickiej (czyli Czarnoskórzy Żydzi pochodzący z na przykład z Etiopii). Każda uliczka jest tutaj swoistym bazarem, specjalizującym się w innym asortymencie – są tutaj stoiska z owocami, warzywami, mięsem, pieczywem, ubraniami, zabawkami i wszelkimi „odpustowymi”, nieco tandetnymi sprzętami. Ma swój urok, choć jest tu bardzo tłoczno. Najpopularniejszym językiem, który się słyszy jest… ukraiński i rosyjski. Modernizm i Białe Miasto zainteresuje zwłaszcza miłośników architektury. Kompleks interesujących budynków w stylu Bauhaus wpisany został na listę UNESCO. Te najładniejsze i najstarsze budynki mieszkalne znajdują się przy ładnym, reprezentacyjnym Bulwarze Rothschilda i w kwartałach ulic na zachód od niego (np. Melaha, Balfour, Melchett). Najbardziej fotogeniczna ulica całej telavivskiej moderny to z pewnością HaMagid. To największy obszar architektury funkcjonalnej na świecie. Marcin jest fanem modernizmu, więc długo tu spacerowaliśmy. Prawdziwym sercem modernistycznej dzielnicy jest położony bliżej Bazaru Karmel plac Chaima Bialika, okrągły ryneczek z niesamowitą fontanną, schowany gdzieś pomiędzy ogrodami i imponującymi gmachami nowoczesnej – jak na ówczesne czasy – architektury. O samym Białym Mieście napiszemy kiedyś na pewno o wiele więcej… Więcej o Białym Mieście w Tel Avivie w osobnym wpisie i fotogalerii Stary Port zbudowany został po to, by uzależnić miasto od arabskiego portu w Jaffie. Dziś nie pełni już swoich pierwotnych funkcji – okazał się za płytki, by móc obsługiwać wielkie statki. Można tu jednak odpocząć w jednej z licznych restauracji lub kawiarni przy promenadzie albo też pospacerować po wąskich uliczkach Małego Tel Avivu, czyli najstarszej części miasta, które prowadzą właśnie w kierunku dawnego portu. Widok na miasto podziwiać można z najwyższego wieżowca, a właściwie platformy widokowej jednego z wysokościowców wchodzących w skład Azrieli Center. To trzy wieżowce w kształcie walca i graniastosłupów o podstawie trójkąta i prostokąta. By dostać się na platformę widokową (na szczyt „walcowego” wieżowca) należy po prostu wejść do centrum handlowego, które znajduje się na najniższym piętrze budynku (nie unikniecie kontroli ochroniarzy przy wejściu) a następnie wjechać windą na najwyższe piętro. Widok jest naprawdę imponujący, aczkolwiek nie zawsze da się tu wejść (my np. nie trafiliśmy). W hostelu pytajcie o wydrukowanie „kuponu” zniżkowego, dzięki któremu wejdziecie tu za darmo. Drugim interesującym widokiem na miasto jest panorama z parku Shar Ramses w Jaffie. Zwłaszcza wieczorem. Florentyna, tutaj właśnie mieszkaliśmy będąc w Tel Avivie. To dość zapuszczona i podobno niezbyt bezpieczna dzielnica, jednak warto tutaj pospacerować, bo jest czymś takim jak dla Paryża Montmartre – dzielnicą artystów, ludzi wyzwolonych lubiących nocny tryb życia. Poza tym zobaczyć tu można kilka, podupadających wprawdzie ale ładnych starych budynków, mnóstwo streetartu i wciąż działąjące warsztaty rzemieślnicze – np. meblarskie. Jedyna różnica, która mocno widoczna jest w tym miejscu, to fakt, że kiedyś było to robotnicze centrum miasta i architektura nie należy to tak interesujących jak w innych „artystycznych” dzielnicach dużych miast. Newe Cedek, czyli najstarsza obecnie dzielnica Tel Avivu, schowana trochę pomiędzy okoliczne, dużo wyższe zabudowania, która może zachwycić ładnymi starymi domami zamieszkałymi często również przez artystów (ale tych spokojniejszych – pisarzy, rzeźbiarzy, malarzy) i bogatszych mieszkańców miasta. Warto przespacerować się pomiędzy kolorowymi, jednopiętrowymi kamienicami a stąd o morza jest rzut kamieniem. Plaże. Tel Aviv to oczywiście także ciągnące się kilometrami wzdłuż wybrzeża plaże. Bardzo dobrze zagospodarowane z wieloma atrakcjami (także dla dzieci np. place zabaw) no i czyste. Działają tu także liczne ośrodki oferujące możliwość skorzystania z uroków sportów wodnych. Mnóstwo plażowych barów, pryszniców, szkół surfingu. Najbardziej charakterystyczny widok na wybrzeże Tel Avivu ciągnie się z południa na północ z okolic delfinarium i falochronu. Zagospodarowane plaże ciągną się aż po horyzont a nad brzegiem morza dumnie piętrzy się rząd wysokich wysokościowców. Aczkolwiek najbardziej imponujący skyline Tel Avivu można zobaczyć z Ogrodów Charlesa Clore. Wtedy czujemy się właśnie jakbyśmy byli w Nowym Jorku. A co ponadto warto zobaczyć w Tel Avivie? Muzea, bo jest ich w mieście naprawdę dużo i położone są w różnych częściach metropolii. Warte polecenia są Muzeum Sztuki, Muzeum Hagany, Muzeum Ziemi Izraela, czy Muzeum Diaspory. W muzeum przekształcono również rodzinny Dom Ben Guriona, założyciela Państwa Izrael przy ulicy o tej samej nazwie. Aczkolwiek drogie. Nadmorski Park Jakon nazwany także Ogrodem Jechoszua. Można tu bardzo aktywnie spędzić czas (co z resztą robią mieszkańcy, w ogóle bardzo dużo ludzi tutaj biega, jeździ na rowerach, serfuje) – wytyczono tu ścieżki rowerowe, można wypożyczyć motorówkę, motorower i popływać po rzece Jarkon. Stosunkowo przyjemny, połączony z oglądaniem architektury modernistycznej i codziennego życia miasta jest spacer wspomnianym już wcześniej Bulwarem Rotchilda, który jest komunikacyjnym i towarzyskim „kręgosłupem” miasta. Jak najtaniej dostać się do Tel Avivu z Polski? My lecieliśmy w fantastycznej promocji LOT za śmieszne 390zł w dwie strony. Czasami Tel Aviv pojawia się w „Szalonej środzie” i można tu przylecieć za 490-590 zł. Drugą alternatywą są loty Wizzair z Budapesztu. Podobne kwoty a nawet niższe – raczej pewne. Problem tylko jak się dostać do Budapesztu. Trzecim sposobem są loty liniami Pegasus z wiednia, Lwowa czy Berlina z przesiadką w Stambule. Lot w dwie strony wyjdzie drożej – około 600-800zł GDZIE SPAĆ? Porównaj najtańsze noclegi w Tel Avivie na hotelscombined Zarezerwuj hotel w Tel Avivie przez Zarezerwuj nocleg w miejscu, w którym spaliśmy O naszym zwiedzaniu Izraela i Jordanii możecie przeczytać w dziale Ciekawe Miejsca na Bliskim Wschodzie a o samym Izraelu jeszcze więcej napisał Karol Werner w dziale Izrael Ciekawe Miejsca u siebie na blogu Sprawdź ceny noclegów w Tel Avivie
Maccabi Tel Aviv @MTAFC_Polska Dziś poznaliśmy drugiego sparing partnera w Marbellii 🇪🇸 13 lipca zmierzymy się z popularnym Afrykańskim klubem z RPA 🇿🇦 - Orlando Pirates 🏴‍☠️ Trzy dni później 16 lipca czeka nas towarzyska potyczka z Bournemouth 🍒 Czekamy jeszcze na informacje kto będzie trzecim sparingpartnerem.
Tel Aviv był na mojej liście od bardzo dawna a praktyczne informacje przed tym wyjazdem były dla mnie na wagę złota. Tel Aviv jest ostatnio bardzo modnym kierunkiem. Z tego też powodu Izrael na forach czy blogach jest owiany wieloma legendami a sprawdzone informacje tak pożądane. Od powrotu do domu zabierałam się za ten wpis jednak do końca nie wiedziałam jak Tel Aviv ugryźć. Ostatecznie temat podzieliłam na dwa wpisy. Pierwszy jest o jedzeniu i można znaleźć go tutaj. Z kolei dzisiejszy zatytułowany Tel Aviv praktyczne informacje będzie zawierał wszystkie informacje, które były tak istotne i pożądane przed moim wyjazdem. Kiedy odwiedzić Tel Aviv? Zdecydowanie wiosną lub jesienią. Z dwóch powodów – cena i pogoda. Zimą pogoda może być zdecydowanie bardziej kapryśna. W związku z tym, żal byłoby nie skorzystać z plażdy, która w Tel avivie jest absolutnym hitem. Temperatura latem może być dla wielu zbyt wysoka. W końcu to także miasto a nie tylko plaża. Zwiedzanie miasta w słońcu i skwarze jest po prostu męczące. W sezonie letnim bardzo wzrastają ceny hotelowe, które i tak nie należą do najniższych. Izrael odwiedziliśmy na początku kwietnia i trafiliśmy na 27 stopni. Tel Aviv i kontrola paszportowa – najważniejsze informacje Gdy już dolecimy to nie ma bata. Czeka nas kontrola paszportowa. Dla wielu najbardziej stresujący punkt wyjazdu. Ja również to przeżywałam. 🙂 Wyobrażałam sobie różne scenariusze. Jak to u mnie zwykle bywa wyobraźnia działała na pełnych obrotach. Sytuację z kontrolą paszportową mogę porównać trochę do sytuacji gdy jedziesz autobusem, masz bilet jednak w momencie kontroli biletowej i tak odczuwasz stresik. 🙂 W czasie kontroli pazportowej wiesz, że nie masz nic na sumieniu (mam nadzieję, że nie masz!) ale i tak czujesz się mało pewnie. Nasza kontrola, zarówno w jedną jak i w drugą stronę trwała zaledwie kilka minut. Obawiałam się tego, głównie przez pieczątkę z Emiratów w Naszych paszportach. Do kontroli można podejść razem. Zaraz przed Naszym podejściem do okienka, celniczka zaczęła zbierać paszporty osób stojących w okienkach obok Nas. Byłam gotowa na dłuższą wizytę na lotnisku. Ostatecznie usłyszeliśmy tylko kilka krótkich pytań. Kim dla siebie jesteśmy? Na ile przyjechaliśmy i po co? Czy mamy zarezerwowany hotel? I co chcemy zobaczyć w Izraelu? Żadnych pytań o pieczątki. Trzeba zachować spokój i odpowiadać zgodnie z prawdą. Mieliśmy przygotowany wydruk Naszej rezerwacji w hotelu, który przy pytaniu o hotel od razu pokazaliśmy celniczce. Krótko, zwięźle i na temat. Niestety dziewczyny za nami, które poznaliśmy stojąc w kolejce do kontroli nie miały już tyle szczęścia. Podróżowały we dwie. W paszportach pieczątki z Emiratów i Turcji. Jak się potem same przekonały ich hotel znajdował się w dzielnicy, która też nie do końca celniczce kojarzyła się z miejscem dla turystów. Strach ma wielkie oczy Dziewczyny spędziły 3 godziny w biurze na lotnisku. Przepytywane o wszystko co się tylko wydawało podejrzane. Dlaczego podróżują same? Po co te pieczątki w paszporcie? Co robiły w Turcji i w Emiratach? Było pokazywanie facebooka i instagrama. W drodze powrotnej również nie miały lekko. My dostaliśmy numerek 2 a one 5 w słynnej skali od 1 do 6. Nasza kontrola trwała 30 sekund, one zostały skierowane do tej dokładniejszej. Jak by ta kontrola nie wyglądała, wszyscy ją przeszliśmy. 😉 Ważne aby zarezerwować sobie co najmniej te 3 godziny przed wylotem aby potem w razie dokładniejszej kontroli nie tracić niepotrzebnie nerwów i gonić za samolotem. Mogę wnioskować, że nas uratowało to, że jesteśmy małżeństwem. Nasze paszporty pomimo pieczątki z Emiratów, były czyste a Nasz hotel znajdował się przy samej plaży. Pasowaliśmy na typowych turyściaków. Czy drugi raz poszłoby tak łatwo? Nie wiem. Natomiast wiem, że zarówno z mojej jak i dziewczyn perspektywy nie było to takie straszne. Najważniejsze jest to, że właśnie dzięki dokładnym kontrolą na lotniskach czy granicach możemy czuć się bezpieczniej już w samym Izraelu. Pieczątka w paszporcie Czy trzeba obawiać się wbicia pieczątki do paszportu? Nie. Izrael zdaje sobie sprawę z tgo, że ich pieczątka w paszporcie może utrudnić turystom życie. W tym momencie wizę dostajemy na malutkiej niebieskiej karteczce. Trzeba jej pilnować jak oka w głowie. Jest to dokument potwierdzający Nasz przyjazd do kraju i jest niezbędny do jego opuszczenia. Transport z lotniska Problem pojawia się gdy przylatujemy w Szabat, który trwa od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę. Lotnisko opuszczaliśmy w sobotę o 15 więc do zmierzchu mieliśmy mnóstwo czasu. Do tego czasu nie jeździł pociąg ani żadne busy do centrum Tel Avivu. Jedyną opcją były taksówki. Przejazd trwał może 15 minut i kosztował Nas 170 szekli, czyli 170 zł. Dwie osoby w taksówce to 154 szekle, plus dodatkowa opłata za podręczne walizki. Ceny są stałe. Jechaliśmy z postoju taksówek przed lotniskiem na parterze. Podobno na piętrze wyżej przejazd taksówką był liczony od liczby przystanków. Dowiedzieliśmy się o tym po fakcie więc nie wiem ile jest w tym prawdy i jak cenowo by to wyglądało. Pociągiem, jechaliśmy na lotnisko w drodze powrotnej i przejazd był za darmo. Prawdopodobnie dlatego, że do domu wracaliśmy w dniu wyborów w Izraelu. Podróż trwała kilka minut i wysiedliśmy pod lotniskiem. Pod terminal, z którego lecieliśmy do domu musieliśmy jeszcze podjechać lotniskowym busem ale wszystko jest dobrze oznakowane. Komunikacja w mieście Jak dla mnie pozostawia wiele do życzenia. Z całego wyjazdu mam średnio przyjemne doświadczenia. Jak zwykle przemieszczaliśmy się najlepszym środkiem transportu – czyli własnymi nogami. Mam wrażenie, że autobusy w Tel Avivie żyją własnym życiem a juz na pewno nie rozkładem. Przystanki są oznakowane głównie żółtymi tabliczkami, na których widnieją numery autobusów i jak się domyślałam końcowy przystanek trasy. Wszystko jest w języku hebrajskim. Nie spotkałam informacji w języku angielskim. Bez internetu i orientacji w terenie – BIDA. W dużych autobusach nie kupisz biletu u kierowcy, w tych malutkich już prędzej. Dla ,,potwierdzenia reguły” w tym pierwszym przypadku – oczywiście udało się Nam kupić bilet u kierowcy dużego autobusu. Mało tego – dał nam zieloną kartę, na którą można nabijać pieniążki a następnie kasować ją za przejazd. Głównie z taką kartą można zobaczyć miejscowych. Turyści zazwyczaj mają karty papierowe. Kilka osób dziwiło się skąd mamy zielone karty i na informację, że od kierowcy reagowali zdziwieniem. Karty można nabijać w kioskach oznakowanych specjalnym znakiem, nie ma automatów na przystankach. Bilety autobusowe są drogie. Jeden przejazd (nie ważne ile przystanków) kosztował prawie 6 szekli. To, że stoisz na przystanku i czekasz na autobus wcale nie oznacza, że do niego wsiądziesz. Autobus, na który czekaliśmy jakieś 40 minut (był spóźniony), w końcu gdy nadjechał to zatrzymał się jakieś 50 metrów przed przystankiem. Kierowca oczywiście olał nasz sprint do upragnionego pojazdu i zamknął nam drzwi przed nosem. Ostatecznie znowu wygrał spacer. Hulaj dusza Tel Aviv to hulajnogi. Można je wynająć np. za pomocą aplikacji Lime, więcej informacji tutaj. Potrzebny jest jednak stały dostęp do internetu. My cały wyjazd korzystaliśmy tylko z wifi, z którym raczej nigdzie ma problemu. Na wynajęcie hulajnogi wpadliśmy wieczór przed wylotem. Odpuściliśmy ponieważ najtańszy internet jaki znaleźliśmy w okolicy kosztował około 80 szekli. Uznaliśmy, że na koniec wyjazdu będzie to już zbędny wydatek. Warto o tym pomysleć na początku przyjazdu. Wtedy faktycznie się opłaca, zwłaszcza biorąc pod uwagę ceny transportu w mieście. 🙂 Tel Aviv – informacje o bezpieczeństwie Gdy wylatywaliśmy na początku kwietnia sytuacja a przynajmniej ta napędzana przez media nie była zbyt ciekawa. Tydzień wczesniej zaczęły się pojawiać informacje o rakietach rozbijających się w okolicach Tel Avivu. Sytuacja została przez media konkretnie rozdmuchana. Powiem szczerze, że sama trochę zaczęłam się zastanawiać nad bezpieczeństwem pomimo posiadania świadomości sytuacji panującej w tym kraju. Ponownie moja wyobraźnia dawała popisy. 🙂 Jednak wszystkim tym , którzy usłyszą podobne informacje w mediach przez co zaczną np. rozważać rezgnację z wyjazdu. Chciałabym powiedzieć, że Izrael jest jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie. Właśnie przez dokładne kontrole na lotniskach i granicach, patrole na ziemi i w powietrzu oraz doskonałe przygotowanie wojskowe – w Izraelu możemy czuć się bezpiecznie. Oczywiście w dzisiejszym świecie zawsze może się coś zdarzyć. Wszędzie musimy być ostrożni, czujni oraz najlepiej unikać dużych skupisk ludzi. Jednak musimy żyć z tą świadomością zarówno w Izraelu, w Paryżu czy w Polsce. Czy Tel Aviv jest drogi? Tak. Tel Aviv jest bardzo drogi. Hotele, jedzenie, leki, komunikacja – to wszystko jest dużo droższe niż np. u Nas. Chcieliśmy kupić zatyczki do uszu w aptece – mieszkając w centrum trzeba się przygotować na to, że w nocy może być głośno. U nas taki luksus kosztuje kilka złotych. W Tel avivie najtańsze zatyczki do uszu kosztowały 30 szekli, czyli 30 złotych. Ceny w restauracjach, zwłaszcza alkoholu są wysokie. Wino Barkan w Polsce potrafimy kupić za 23 zł. W Tel Avive koszt butelki w sklepie to 50 szekli a to samo wino w restauracji 120! Mogłabym tak wymieniać bez końca. Niestety jadąc do Tel Avivu musimy mieć świadomość, że pieniądze tam przelatują przez palce. Zawsze można ratować się hummusem. 🙂 Gdzie spać? Trzeba szukać. Informacje o wysokich cenach nie są przesadzone. Tak jest. Jednak potrafią też być ,,normalniejsze” od tych np. w Wenecji. Mieliśmy malutki pokój, w którym jednak zmieścił się nawet w pełni wyposażony aneks kuchenny. Pokój był czysty i widać, że niedawno remontowany. Do plaży musieliśmy przejść tylko przez ulicę. 3 noce w hotelu wyniosły trochę ponad 1100 zł za 2 osoby. Spaliśmy w hoteliku Liber Tel Aviv Sea Shore. Tel Aviv to miasto, które można odwiedzić mnóstwo razy a i tak za każdym razem przywieziemy z niego nowe informacje i wrażenia. Miasto jest głośne i szalone, kolorowe oraz bardzo tolerancyjne. Wyjeżdzałam stamtąd trochę zmęczona i może nawet trochę przytłoczona ale i tak z chęcią bym tam wróciła. 🙂
  1. Իሼቾ τоτум
  2. Доπኇκяцዠ ኞջωχաλθ ኃаኪеሻቤ
  3. Увсωнθве и рсοзуֆኛ
    1. Анту θшጸша
    2. Էкляփխпቭфа офωрсፓֆեպе
    3. Уሩо θпрапс
Maccabi Tel Aviv and NK Celje are scheduled to face each other in a UEFA Conference League Qualifying game on 24/08/2023. After 10 games played, the statistics show that Maccabi Tel Aviv have scored 26 goals and claimed seven victories, one more victory than NK Celje, who have scored 16 Goals. Our prediction for the meeting between Maccabi Tel
Interior Design “John Pawson Transforms a 19th-Century Former Hospital Into the Jaffa, a Luxury Hotel in Tel Aviv” What was a French 19th-century hospital is now, thanks to a sensitive restoration and the addition of a new building by Interior Design Hall of Fame member John Pawson, the Jaffa, a luxury property featuring 120 guest rooms and suites, 32 residences, two restaurants, and a spa.
Należy również pamiętać, że w grudniu klimat jest dobra przy średniej temperaturze powietrza wynoszącej 18.2°C, 88.37mm opadów (przez 5 dni) i przy wilgotności powietrza 63.52 %. Temperatura wody i normalne temperatury sezonowe w Tel Awiwie w grudniu
\n\n tel aviv w 3 dni
O Tel Awiwie. Tel Awiw jest miastem bardzo młodym, ale mającym sporo historii do opowiedzenia. Czasami bywa nazywany Nowym Jorkiem Bliskiego Wschodu ze względu na nowoczesność miasta. Tel Awiw powstawał wraz z osiedlającymi się w nim pierwszymi islamistami Europy, którzy wykupowali dla siebie kolejne kawałki ziemi.
Obiekt Play Midtown Hotel Tel Aviv znajduje się w miejscowości Tel Awiw w regionie Center District Israel i oferuje bar. Odległość ważnych miejsc od obiektu: Hilton Beach – 2,6 km, Muzeum Sztuki Tel Awiwu – 600 m.
ivfbWTw.